Dziury, asfaltowe łaty, zapadająca się kostka i wystające znad niej szyny tramwajowe. Tak wygląda ul. Gajowicka, która nie uświadczyła gruntownego remontu od dziesiątek lat. Czy mieszkańcy doczekają się jej przebudowy i nie będzie już przynosić wstydu miastu?
O Gajowicką zapytaliśmy w ratuszu. - Miasto planuje przebudowę ulicy Gajowickiej. Obecnie trwają prace projektowe związane z kompleksową przebudową infrastruktury podziemnej i nadziemnej na odcinku od ul. Zaporoskiej do al. Hallera. Planujemy pod koniec roku wystąpić o Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej - odpowiedział nam Tomasz Sikora z biura prasowego magistratu.
Michał Kwiatkowski przewodniczący Rady Osiedla Powstańców Śląskich tak skomentował ten komunikat: -- Informacje o stopniu zaangażowania prac bardzo by nas ucieszyły, gdyby nie fakt, że dokładnie to samo słyszeliśmy w 2022 i 2023 roku. Jeśli miasto deklaruje, że zamierza sfinalizować prace projektowe do końca roku, to warto by dopytać: do końca którego? Mamy do czynienia chyba z najbardziej przewlekłym procesem projektowym w historii miasta. I choć świetnie rozumiemy skalę skomplikowania zadania (to nie zwykła wymiana nawierzchni, tylko kompletna przebudowa całej drogi wraz z sieciami podziemnymi), to fakt, że proces ten ciągnie się od 2017r. jest po prostu niepojęty - mówi radny.
Dodaje też, kiedy mieszkańcy uwierzą urzędnikom: - Deklaracje miasta na ten moment pozostają jedynie słowami. Za nimi muszą pójść czyny. Tu weryfikacja może nastąpić bardzo szybko: już przy okazji uchwalania budżetu. Jeśli w projekcie przedstawionym przez prezydenta zostaną uwzględnione środki na inwestycję, będzie to oznaczało, że magistrat poważnie podchodzi do tematu. Jeśli nie - będziemy mogli się przekonać, że mamy do czynienia z ordynarnym mydleniem mieszkańcom oczu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze