Reklama

Karetki we Wrocławiu przestaną wyjeżdżać do chorych? Ratownicy żądają podwyżek

01/04/2022 19:09

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego wstrzymał przyjmowanie karetek z chorymi. Część medyków odmówiła podpisania umów, a inni poszli na zwolnienia lekarskie.

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego od dziś zaczął funkcjonować w mocno ograniczonym zakresie. SOR działa w trybie Izby Przyjęć i pacjentom wymagającym pilnej interwencji udzielana jest przez lekarzy pomoc medyczna, jednak karetki kierowane są do pozostałych SOR-ów na terenie Wrocławia. Sytuacja związana jest z protestem personelu medycznego w szpitalu, który domaga się podwyżek i zerwaniem rozmów z dyrekcją.


Poszło o pięć złotych


- Sytuacja związana jest z oczekiwaniami finansowymi personelu medycznego. Zaproponowana stawka wynagrodzenia godzinowego w Szpitalu przy ul. Kamieńskiego wynosi 55 zł i jest porównywalna jak w innych szpitalach we Wrocławiu i poza Wrocławiem. Oczekiwanie ratowników dotyczy zwiększenia tej kwoty do 60 zł za godzinę – powiedziała nam Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego

Reklama

19 ratowników (na 21 zatrudnionych w szpitalu), którym zakończyła się umowa nie podpisało jej przedłużenia na zaproponowanych przez dyrekcję szpitala warunkach. Natomiast część personelu SOR-u przedłożyła dziś (1 kwietnia) zwolnienia lekarskie. - Obecna sytuacja wymaga dialogu i rozsądnego wypracowania porozumienia. Dyrekcja szpitala prowadzi rozmowy z personelem medycznym. Trzeba mieć na uwadze przede wszystkim dobro i bezpieczeństwo pacjentów, którzy na SORze otrzymują konieczną pomoc medyczną - dodaje Nowakowski. Niestety to oznacza wydłużenie czasów oczekiwania na pozostałych SOR-ach.


Czeka nas powtórka sytuacji z ubiegłego roku?

Reklama

Sytuacja zaczyna przypominać tą z lata ubiegłego roku, kiedy to pracownicy personelu medycznego szpitala przy Kamieńskiego, a także Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. Marciniaka, również protestowali domagając się podwyżek. Wówczas były dni, kiedy w pracy nie stawiało się blisko 100 ratowników medycznych i członków personelu SOR-ów. Do pacjentów wyjeżdżała zaledwie połowa karetek. Przypomnijmy, że we wszystkich oddziałach ratunkowych w naszym mieście zatrudnionych jest ponad pół tysiąca pracowników.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości