Samolot uderzył w drzewo i wpadł do rzeki. Do wypadku doszło pod Jelenią Górą. Awarii uległa awionetka używana przez tamtejszych spadochroniarzy.
Lot samolotu Cessna 182 zakończył się katastrofą. Do wypadku doszło w niedzielę, 25 czerwca, po godz. 13. Maszyna używana przez jeleniogórskich spadochroniarzy zahaczyła o drzewo i wpadła do rzeki Bóbr w miejscowości Dąbrowica pod Jelenią Górą.
- Samolot z niewiadomych przyczyn zahaczył o drzewo i spowolniło go to o tyle, że przeleciał jeszcze trochę i wpadł do wody - powiedział portalowi Jelonka.com dyrektor aeroklubu jeleniogórskiego Jacek Musiał. Po tym niebezpiecznym lądowaniu pilot wyszedł z samolotu o własnych siłach, ale skarżył się na ból pleców i zajęli się nim ratownicy medyczni.
Jak ustalili dziennikarze Jelonki, wypadek będzie szczegółowo badany, ponieważ samolot mógł być od dawna niesprawny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze