Kamienice przy ul. Szczytnickiej mają iść pod młotek. Problemem mogą jednak okazać się anarchiści, którzy urządzili w jednej z nich skłot „Pandemia”. W poniedziałek pracownicy magistratu chcieli zabezpieczyć pustostan, okazało się jednak, że w środku są nowi mieszkańcy. Na miejscu interweniowała policja.
Chodzi o kamienicę przy ul. Szczytnickiej. Należący do miasta budynek ma zostać sprzedany prywatnemu inwestorowi pod zabudowę usługowo-mieszkaniową. Cena wywoławcza to 5 mln złotych. Katarzyna Galewska ze spółki Wrocławskie Mieszkania tłumaczy nam, że mieszkania we wspomnianym budynku zostały wykwaterowane już jakiś czas temu, a obiekt jest w tak złym stanie technicznym, że przebywanie w nim może wiązać się z zagrożeniem, dlatego konieczne jest zamurowanie drzwi i okien.
Spółka w poniedziałek chciała zabezpieczyć budynek. Na miejscu okazało się jednak, że zajmują go „dzicy lokatorzy”. Pracowników Wrocławskim Mieszkań na miejscu powitali m.in. działacze stowarzyszenia Akcja Lokatorska i nieformalnej grupy Federacja Anarchistyczna, którzy nie chcą zgodzić się na odsprzedanie kamienicy deweloperowi.
– Zajęcie budynku jest pewnym sygnałem dla miasta - że ludzie potrzebują dostępu do tanich mieszkań, ponieważ wzrost cen na rynku mieszkań jest gigantyczny i powoli żadnego z nas nie będzie stać na mieszkanie z uczciwej pracy – mówi Krzysztof Wesołowski , który poinformował nas o sprawie.
Podobnie, jak w innych tego typu przypadkach, osoby które samowolnie zajęły komunalny budynek tłumaczą, że podstawą prawną ich działania jest „fakt prawa posiadania czyli stanu faktycznego”. – Według polskiego prawa osoby mieszkające, niezależnie od umowy z właścicielem gruntu, posiadają prawa lokatorskie. Zajęty został budynek, który od dawna nie jest zamieszkały, miasto chce go sprzedać deweloperowi na kolejny drogi apartamentowiec, tym samym przyczyniając się do wzrostu cen w okolicy. Wzrost cen w okolicy oznacza, że wprowadzą się do centrum zamożni ludzie, a ci mniej zamożni zostaną wypchnięci dalej - mniej zarabiający, spędzający więcej czasu w pracy i na dojazdach do pracy – tłumaczy Wesołowski.
W poniedziałek na miejsce została wezwana policja, która asystowała podczas rozmów przedstawicieli magistratu z mieszkającymi w pustostanie anarchistami. Spółka Wrocławskie Mieszkania zapowiada, że prace nad zabezpieczeniem budynku będą kontynuowane w kolejnych dniach. Jeżeli osoby, które zajęły budynek nie opuszczą go dobrowolnie, sprawa ma zostać skierowana do prokuratury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze