Jeszcze tylko Prawo i Sprawiedliwość nie wie, kto będzie liderem jego wyborczej listy we Wrocławiu. Karty odsłoniły już wszystkie inne duże ugrupowania. W PiS chętnych na pierwsze miejsce wciąż jest wielu.
Listę Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu otworzy senator Alicja Chybicka. Konfederacja i Lewica zostają przy sprawdzonych nazwiskach. Ta pierwsza podobnie jak w 2019 roku stawia na Krzysztofa Tuduja, Lewica zdecydowała się na Krzysztofa Śmiszka. Trzecia Droga wrocławskich liderów zmieniała już dwa razy. Ostatecznie wybrała posła i byłego komentatora sportowego Tomasza Zimocha. Listę Bezpartyjnych Samorządowców otworzy członek zarządu województwa dolnośląskiego Krzysztof Maj.
A co z Prawem i Sprawiedliwością? W partii trwa wciąż rywalizacja, głównie o względy prezesa Jarosława Kaczyńskiego, bo to do niego będzie należała ostateczna decyzja o kształcie listy. Na utrzymanie pierwszego miejsca mocno liczy Mirosława Stachowiak - Różecka. W 2019 roku spośród kandydatów wszystkich ugrupowań rywalizujących o głosy we Wrocławiu to ona indywidualnie zdobyła największe poparcie - głosowało na nią ponad 91 tysięcy wyborców (drugi był Grzegorz Schetyna, startujący wówczas jako lider Koalicji Obywatelskiej, z poparciem prawie 67 tys. wyborców).
Ale w tym roku Stachowiak - Różecka ma konkurentów. I to wielu. Chrapkę na pierwszą pozycję ma szefowa wrocławskich struktur PiS poseł Agnieszka Soin, która jeszcze przed rozpoczęciem kampanii wyborczej bardzo starała się zwiększyć swoją popularność, rozwieszając w całym Wrocławiu tysiące plakatów ze swoim zdjęciem. Weszła w ten sposób w ostry konflikt ze strażą miejską, bo plakaty powiesiła nielegalnie.
Na giełdzie nazwisk w kontekście wrocławskiej jedynki PiS od pewnego czasu pojawia się także nazwisko ministra cyfryzacji Janusza Cieszyńskiego. Jako pewniaka już w maju opisywała go Gazeta Wyborcza, ale działacze PiS zgodnie podkreślali wówczas, że to tylko jeden z wariantów i żadne ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Śląskie media spekulowały z kolei, że do rodzinnego Wrocławia mógłby się przenieść z Katowic premier Mateusz Morawiecki. To jednak raczej mało realny scenariusz, zwłaszcza że szef rządu ostatnio nie jest w naszym mieście szczególnie aktywny i rzadko pojawia się tutaj publicznie.
Na tym nie koniec. Do gry mógłby wrócić także były minister skarbu Dawid Jackiewicz, dziś zasiadający w zarządach kilku spółek energetycznych powiązanych z Orlenem.
Na kogo postawi Jarosław Kaczyński? Decyzja musi zapaść do 6 września - tego dnia wszystkie komitety wyborcze muszą oficjalnie zgłosić swoje pełne listy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze