Czy po niedzielnym meczu z Koroną Kielce dojdzie do zmiany trenera w piłkarskim Śląsku? Według dobrze poinformowanych osób jest to bardzo prawdopodobne. Chyba, że wrocławianie wygrają wysoko i pewnie.
Informacje napływające ze źródeł związanych z piłkarskim Śląskiem są bardzo różne. Niektórzy twierdzą, że trener Orest Lenczyk może być pewny swojej posady, a za ostatnie słabe wyniki ukarani zostaną piłkarze. Ale są też głosy mówiące, że dla szkoleniowca meczami ostatniej szansy było starcie z Hannoverem 96 i będzie niedzielny ligowy pojedynek z Koroną Kielce. Cudu nie było i wrocławianie ulegli Niemcom. Teraz Lenczyka może uratować tylko przekonujące zwycięstwo w niedzielę.
Czy rzeczywiście szkoleniowiec musi się bać o swoje stanowisko? A jeżeli odejdzie, kto może go zastąpić?
Te same źródła, które twierdzą, że Lenczyk praktycznie żegna się już ze Śląskiem, wskazują na Piotra Nowaka. Były świetny środkowy pomocnik miał się już nawet spotkać z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem, aby ustalić warunki kontraktu. Ale czy to dobra kandydatura? Nowak ostatnie lata spędził w Stanach Zjednoczonych i o realiach panujących w naszej lidze nie ma pojęcia. Z drugiej strony – grał w Bundeslidze, pracował jako trener z kadrą Stanów Zjednoczonych, a więc poznał wielką piłkę i wie, co i jak ma funkcjonować.
Może jednak lepszą kandydaturą byłby ktoś znający naszą ligę? Wolny jest Maciej Skorża. W poprzednim sezonie zdobył z Legią Puchar Polski i doskonale radził sobie w Lidze Europy. Pewnie nadal by pracował w klubie z Warszawy, ale na finiszu sezonu został wyprzedzony przez Śląsk oraz Ruch Chorzów i został zwolniony. Skorża to jednak nadal jeden z ciekawszych polskich szkoleniowców i kwestią czasu jest, kiedy powróci do pracy. Może właśnie w Śląsku?
Jest jeszcze Jacek Zieliński. Były trener Polonii Warszawa, a wcześniej Lecha Poznań, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju. Miał też dobry początek w europejskich pucharach, ale kolejnego sezonu z zespołem z Poznania już nie dokończył, bo został zastąpiony przez Jose Bakero. Problem Zielińskiego polega na tym, że Wydział Dyscypliny PZPN ukarał go za udział w aferze korupcyjnej, a w Śląsku z korupcją nie chcą mieć nic wspólnego.
Jeżeli już wspomnieliśmy Bakero – zatrudnienie trenera z zagranicy nie byłoby dobrym pomysłem. W Śląsku potrzebny jest ktoś, kto przywróci porządek w szatni, nawiąże kontakt z zawodnikami. Bariera językowa może być nie do przeskoczenia. Nowy trener musi być też osobą, której piłkarze zaufają.
A więc może Ryszard Tarasiewicz? Skoro Jan Urban wrócił do Legii, dlaczego Tarasiewicz ma nie wrócić do Śląska. Świetnie zna zespół, bo nadal jest w nim większość piłkarzy, których sam sprowadzał na Oporowską. Poza tym piłkarze go lubili i chwalili sobie współpracę. Może właśnie ktoś taki byłby najlepszy?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze