Neon Krokodyl świecił nad sklepem o tej samej nazwie przy ulicy placu Legionów. Sklep Krokodyl z galanterią skórzaną zamknął się dopiero w tym roku, ale neon zniknął dużo wcześniej. I od tego czasu nikt nie wiedział, co się z nim stało. Aż do niedawna.
- Okazuje się, że neon musiał wciąż znajdować się we fragmentach na zapleczu sklepu. Znalazł go człowiek, który w tej okolicy wynajmuje mieszkanie. Litery kultowego neonu wziął z kontenera ze śmieciami po sklepie - mówi Tomasz Kosmalski z Galerii Neonów. - Ja sam dowiedziałem się o tym przypadkiem, kiedy zobaczyłem posta na grupie dotyczącej starych znalezisk. Ten pan pytał, czy litery są coś warte. Sprawą zainteresowała się pani z warszawskiego Muzeum Neonów. Ale ostatecznie neon trafił do nas i mam nadzieję, że uda się go odrestaurować.
Odnalazły się jednak same litery, bez postaci krokodyla. Dorobienie szkła, elektrod i renowacja, by neon zyskał swój historyczny kształt, to koszt około 6-7 tysięcy złotych, być może więcej. - Robię to hobbystycznie. Jak uda się wynająć jakiś neon do filmu, to oszczędzam na odrestaurowanie kolejnego. A do Krokodyla czuję duży sentyment, dlatego chciałbym, by znów zaświecił - dodaje Kosmalski.
Pytanie jednak brzmi także: gdzie będzie świecił? Wciąż nie ma ostatecznych ustaleń w sprawie Galerii Neonów na ulicy Ruskiej.
Sklep Krokodyl otworzył się w 1962 roku. Wówczas jeszcze nie na placu Legionów, a placu PKWN. Działał 62 lata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze