Trochę już gotuję, ale nie pamiętam, by którykolwiek prezydent Wrocławia tak często kompromitował swoje miasto. Z jednej strony ratusz w internecie ogłoszono najlepszym biurem nieruchomości. Z drugiej, kabaretowym hitem stało się sponsorowanie przez zwierzaczki z zoo piłkarzy Śląska Wrocław.
Każdego dnia miliony internautów publikują swoje opinie w sieci, głównie w mediach społecznościowych. Nawet Chuck Norris nie jest w stanie wszystkich przeczytać. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić mistrza tuTremo (Paul Tremo - najsłynniejszy polski kucharz, nadworny kuchmistrz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przygotowujący m.in. menu na obiady czwartkowe), który co kilka dni będzie wyławiał te, naszym zdaniem najciekawsze, dotyczące nie tylko politycznego życia Wrocławia. I z tych składników przyrządzał „Mielone z sieci”. Dziś kolejna porcja.
Nie mogę się zdecydować, czy zacząć od tych nieruchomości czy zoo? Nie, chyba jednak na szczególną uwagę zasługuje niezwykle umiejętności prezydenta Wrocławia w dziedzinie obrotu nieruchomościami. Tak to sprytnie potrafi spleść ze swoją pracą, że pewnie poprzednicy zastanawiają się nad tym jak byli mało operatywni. Sprzedać chatę po godziwej cenie podwładnemu, jego żonę w miarę szybko awansować, a potem kupić od człowieka, który z miasta dostaję kupę kasy na swoją działalność. Mistrz! Docenili to oczywiście internauci.


Szkoda, że już w tej dziedzinie nie jest pan prezydent takim mistrzem, ale przecież się nie rozerwie.

A propos tej awansowanej żony. Jest ona teraz prezesem wrocławskiego zoo, które hojnie sponsoruje inną miejską spółkę, czyli grający na gminnym poziomie, choć miał być europejski, Śląsk Wrocław. Już najpopularniejsi dziennikarze w Polsce nie mogą przestać płakać ze śmiechu. Tym, którzy nie mają czasu polecam oglądanie od 23 minuty i 17 sekundy.
Co poza tym we Wrocławiu? Odbył się kongres kobiet mocno wspierany przez urząd miasta. I że pojawił się tam prezydent, może nie dziwić, bo gospodarz. Ale ten pan w drugim rzędzie? Tu już nie chcę proponować żadnych rozwiązań i proszę, Państwo kombinują.

Pan ten, co już wielokrotnie prezentowałem, pojawia się wszędzie. Internauci ustawicznie zadają tylko jedno pytanie: czy wtedy nie powinien być gdzie indziej?

Pojechał również z całą ekipą, by protestować przeciw inflacji i licznym podwyżkom. Jednak jak widać, wycieczka za bardzo nie przeżywa przewidywanego przez nich kryzysu. Po prostu pojechali się dobrze zabawić. Pewnie zobaczyli Pałac Kultury i Nauki, Syrenkę oraz inne atrakcje licznie obecne w stolicy. Cały czas tylko mówią, że wrocławianie muszą oszczędzać. Jak widać, na pewno nie wszyscy, są tacy, którzy licznie mogą zwiedzać Warszawę w doskonałym nastroju. Jak mawiał klasyk, wielu wycieczkowiczom bardzo bliski, „władze się same wyżywią”. I cały czas będą w doskonałym nastroju. "Pozsotanie nam tylko ciemność" - super, ok!


Trochę a propos kongresu kobiet. Z jednej strony panie, podczas tego wielkiego spotkania, dumnie prezentowały się na tle takich haseł.

Jednak w mieście, ich zwolennicy czy przedstawiciele wystąpili z takim. Klei się to jakoś Państwu? Owo wyp… do którego pasuje na tym wcześniejszym zdjęciu?

Wrocławianie mają też bardziej, nomen omen, przyziemne problemy.

Albo o tę instalacje, która okazał się wielkim niewypałem.

No i na koniec czas na kulturę. Nie wiem, czy wielką. I nie wiem, czy Państwo już widzieli ten serial o naszej powodzi w 1997 roku. Ale poniższa konstatacja nie jest chyba bez racji bytu?

Smacznego!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze