Na równe 50 dni przed wyborami prezydenta Wrocławia nadal nie wiadomo, kogo wystawią w nich najwięksi polityczni gracze - Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość. Koalicja waha się czy w ogóle startować w tych wyborach, a w PiS ciągle jest wielu możliwych kandydatów. Ostatnio mówi się nawet o byłym premierze Mateuszu Morawieckim.
Koalicja Obywatatelska na czwartkowym posiedzeniu rady regionu dolnośląskiego miała ostatecznie rekomendować kandydaturę posła Michała Jarosa, zwycięzcy ostatniego sondażu wyborczego. Ale decyzja nie zapadła. W partii wciąż ścierają się dwie grupy - zwolenników startu Jarosa (w tej grupie jest m.in. Bogdan Zdrojewski) oraz zwolenników poparcia Jacka Sutryka (do tych należy Grzegorz Schetyna). W czwartek decyzję odłożono do kolejnego posiedzenia.
Prawo i Sprawiedliwość takich rozterek nie ma. Jacka Sutryka nie poprze na pewno. Partia nie narzeka na brak własnych kandydatów. W grze jest co najmniej pięć nazwisk, a prezes Jarosław Kaczyński wciąż odkłada decyzję na później.
Kto może być kandydatem PiS na prezydenta Wrocławia? Kliknij i zobacz nazwiska
Na razie oficjalnie swój start w wyborach we Wrocławiu zapowiedzieli tylko popierany przez Lewicę Jacek Sutryk, Jerzy Michalak z Bezpartyjnych Samorządowców i Robert Suligwski z Partii Zieloni. Ten ostatni zadeklarował, że wycofa się ze startu, jeśli Koalicja Obywatelska wystawi w wyborach swojego kandydata i nie będzie nim Jacek Sutryk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze