16/02/2024 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
Autor: KPRM
Jak odbić Wrocław z rąk środowisk związanych z obecną koalicją? Tylko mocnym nazwiskiem. W kuluarach od kilku tygodni mówi się, że zwłoka w ogłoszeniu nazwiska kandydata na prezydenta Wrocławia ma tylko jeden powód - do startu we Wrocławiu wciąż jest namawiany były premier Mateusz Morawiecki. Pochodzi przecież z Wrocławia, może też liczyć tutaj na wsparcie środowiska związanego z ojcem - Kornelem Morawieckim. Tyle, że zwolennicy startu Morawieckiego to głównie politycy związany z niechętnych mu frakcji w PiS. W partii trwa wewnętrzna walka o wpływy, przeciwnicy Morawieckiego zrobiliby wiele, by zesłać go do samorządu. Tymczasem sam Morawiecki wie doskonale, że - nawet jeśli wybory we Wrocławiu by wygrał - oznaczać to będzie potężną polityczną degradację. Byli polscy premierzy robią przecież kariery - zostają europosłami, senatorami, Donald Tusk był szefem Rady Europejskiej, a on miałby skończyć jako prezydent miasta? To mało kusząca perspektywa, dlatego ta kandydatura - choć sensacyjna - wydaje się być mało prawdopodobna. Jest i druga teoria. Autorami krążącej po Wrocławiu informacji o starcie Mateusza Morawieckiego mogą być współpracownicy Jacka Sutryka - chcą w ten sposób przestraszyć Platformę Obywatelską i zmusić ją do połączenia sił z Sutrykiem, by nie dopuścić do przejęcia władzy we Wrocławiu przez PiS. Zobacz kolejne nazwiska na następnych slajdach Autor: KPRM
Miejski radny Andrzej Kilijanek to dotąd jedyny polityk Prawa i Sprawiedliwości, który otwarcie mówi, że chce zostać prezydentem Wrocławia. - Moja kandydatura został zgłoszona. Za kilka dni będzie rozpatrywana przez zarząd regionu partii. I jeśli uzyskam poparcie, to potem już wszystko w rękach pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który sam akceptuje wszystkie kandydatury w dużych miastach - mówił nam jeszcze w połowie grudnia. W ubiegły weekend Kilijanek spodziewał się telefonu z Warszawy z ostateczną decyzją prezesa. Ale telefon nie zadzwonił do dziś. Zobacz kolejne nazwiska na następnych slajdach Autor: FB Andrzej Kilijanek
W grze jest też ciągle Marcin Krzyżanowski, wicemarszałek Dolnego Śląska z PiS. Ma w partii wielu zwolenników, ale sam daje do zrozumienia, że nie jest specjalnie zainteresowany walką o władzę we Wrocławiu. - Chciałbym być kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do sejmiku województwa dolnośląskiego - powtarza. Zobacz kolejne nazwiska na następnych slajdach Autor: FB Marcin Krzyżanowski
Wielu wrocławskich działaczy PiS, ale i liderów partii z Warszawy, wciąż namawia do startu we wrocławskich wyborach posłankę Mirosławę Stachowiak - Różecką, która już dwa razy przegrała rywalizację o władzę we Wrocławiu. Sama posłanka za bardzo nie ma ochoty na ponowny start. – Ja bym w tej kampanii postawiła na nową twarz, na przedstawiciela jednak młodego pokolenia, kogoś młodszego. Kogoś, kto ze świeżą głową podejdzie do spraw wrocławskich. Kogoś, kto jest zakorzeniony w tych wrocławskich tematach – powiedziała niedawno na antenie Radia Wrocław. – Na przykład Andrzej Kilijanek właśnie reprezentuje te walory, o których powiedziałam – stwierdziła po chwili. Zobacz kolejne nazwiska na następnych slajdach