Niektórzy twierdzili, że jego projektant ze strachu popełnił samobójstwo. Legendy miejskie opowiadają jak przed laty dochodziło na nim do bójek między mieszkańcami Biskupina i Sępolna. Prawdą jest natomiast, iż w czasie stanu wojennego doszło tam do starcia manifestantów z ZOMO.
JAK ZMIENIAŁ SIĘ MOST GRUNWALDZKI I JEGO OTOCZENIE
Most zaprojektowano w ramach budowy nowej trasy (obecnego placu Grunwaldzkiego) stanowiącej połączenie między centrum miasta a osiedlami wschodniego Wrocławia. W 1904 roku ogłoszono konkurs na projekt. Wpłynęło blisko 40 prac, a zwyciężył koncept architekta Martina Mayera i inżyniera Roberta Weyraucha. Ostatecznie zwycięski projekt został jeszcze nieco zmodyfikowany w czerwcu 1906, a do grupy architektów dołączył miejski radca budowlany Richard Pluddemann, który nadał ostateczny kształt konstrukcji . Projekt zakładał stworzenie mostu wiszącego, co w ówczesnych czasach, było nowatorskim podejściem do budowy przepraw przez rzekę. Cała konstrukcja wykonana była ze stali, a elementy nośne oparte były na granitowych pylonach.
Most powstał w dwa lata, a ważył ponad 2 tysiące ton i miał 20 metrów szerokości. We wrześniu 1910 roku przeprowadzono próby wytrzymałościowe i obciążeniowe. Na moście ustawiono 24 tramwaje oraz wozy straży pożarnej. Po pozytywnym zaliczeniu testów ogłoszono datę uroczystej inauguracji mostu wypadającą w październiku tego samego roku.
Początkowo nazywany był mostem Cesarskim (Kaiserbrücke), od 1919 r. mostem Wolności (Freiheitsbrücke), a po objęciu władzy przez A. Hitlera przywrócono pierwotną nazwę. Mostem Grunwaldzkim został w 1947 r.
Z mostem związane są liczne legendy. Jedna z nich opowiada o samobójczej śmierci konstruktora mostu, który w obawie przed tym, że most nie wytrzyma ciężaru i zawali się do rzeki, odebrał sobie życie dzień przed uroczystym otwarciem. Nie jest to historia prawdziwa, ale zapewne ma swoje źródła w smutnym losie jednego z architektów – Richarda Pluddemanna, który ciężko zachorował i zmarł przed oddaniem mostu do użytku.
Na uroczystość otwarcia miał przybyć sam cesarz Wilhelm II, ponieważ planowano równoczesne otwarcie z jego udziałem Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej, ale ta druga inwestycja się opóźniła. Cesarz ostatecznie przybył na otwarcie Szkoły w listopadzie i dopiero wtedy odwiedził most, i to symbolicznie tylko, bo jadąc przezeń dwukrotnie automobilem.
W czasie oblężenia Wrocławia Niemcy, chcąc zmniejszyć podatność mostu na zniszczenie, zerwali taśmy nośne, tak by most opadł i oparł się na tymczasowych podporach zbudowanych w rzece na bazie zatopionych barek, drewna i gruzu kamiennego. Ponadto, ze względu na budowę polowego lotniska w bezpośrednim sąsiedztwie mostu, na polecenie władz zmniejszono wysokość pylonów, demontując ich górne partie. Bombardowania lotnicze, ostrzał artyleryjski i uszkodzenia w 1946 r. przez Odrę tymczasowych podpór, na których spoczywał most spowodowały liczne i poważne uszkodzenia stalowych elementów mostu. Pomimo tego, w trakcie oblężenia i później aż do wiosny 1946 r., most był zdatny do użytku i odbywał się po nim ruch drogowy. Wiosną 1946 r. most zamknięto celem przeprowadzenia odbudowy, realizowanej do września 1947 r.
Kilka razy, w różnych wspomnieniach, był wymieniany jako miejsce utarczek zantagonizowanych osiedli Biskupin i Sępolno. Kiedyś o tym wspominał nawet Jan Borysewicz, który wywodził się z tego drugiego osiedla.
Na pewno był natomiast miejscem starcia podczas stanu wojennego, 31 sierpnia 1982 roku, manifestantów ze służbami ZOMO. Wydarzenie to uwiecznił w swoim filmie „80 milionów” wrocławski reżyser Waldemar Krzystek.
JAK ZMIENIAŁ SIĘ MOST GRUNWALDZKI I JEGO OTOCZENIE
Zdjęcia fotopolska.eu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze