Reklama

Mundial 2018: Polska! Dzień, na który wszyscy czekaliśmy dwanaście lat [ZAPOWIEDŹ DNIA]

19/06/2018 02:56

Przed nami szósty dzień mundialu i trzy kolejne spotkania. Dla wszystkich kibiców w naszym kraju będzie się liczyć tylko jeden pojedynek, ten który rozpocznie się o godzinie 17. Wtedy właśnie Polska zagra w Moskwie z Senegalem.

(grupa H) Kolumbia - Japonia (godzina 14)


Z jednej strony będzie to bardzo ważny mecz dla Polski, bo można podpatrzeć grupowych rywali i przeanalizować ich grę, ale większość fanów będzie go oglądać ze zniecierpliwieniem, wyczekując meczu Biało-Czerwonych. Na papierze silniejsza jest Kolumbia, która na poprzednim mundialu zatrzymała się dopiero w ćwierćfinale, a i na tych mistrzostwach miałaby ochotę sprawić niespodziankę. Z całą pewnością James Rozdriguez, Radamel Falcao i spółka mają predyspozycje, by zostać czarnym koniem całego turnieju i nie powinni mieć większych problemów z Japończykami. Dwa miesiące przed mundialem Japonia postanowiła dokonać zmiany na stanowisku głównego szkoleniowca i zwolniono Vahida Halilhodzicia. Selekcjoner miał nie dogadywać się z piłkarzami, konflikt przybierał na sile, co zwiastowało katastrofę na mundialu. Teraz opiekunem japońskiej kadry jest dotychczasowy dyrektor sportowy Akira Nishino, ale i taki ruch nie gwarantuje Azjatom sukcesu na rosyjskim turnieju.

Reklama

(grupa H) Polska - Senegal (godzina 17)


W końcu! Nareszcie! Oglądaliśmy piękny spektakl Rosjan, widzieliśmy męczarnie Argentyny i Brazylii, mądrą postawę Chorwatów i ambitną grę Australijczyków, zazdrościliśmy Meksykanom, ale wciąż brakowało nam dania głównego. Po dwunastu latach Polska wraca na mundial i chce zmazać złe wrażenia po ostatnich wyczynach na mistrzostwach świata. Drużyna Adama Nawałki przed dwoma laty przegoniła stare demony z mistrzostw Europy, docierając aż do ćwierćfinału, gdzie odpadła z późniejszym triumfatorem - Portugalią. Teraz szansa na kolejny piękny turniej, bo wyjście z grupy zdecydowanie jest w zasięgu Biało-Czerwonych. W starciu z Senegalem trzeba będzie uważać na gwiazdora Liverpoolu - Sadio Mane, ale pozostali zawodnicy też będą mogli wyrządzić krzywdę. Wtorkowe spotkanie może być wyjątkowe dla Jakuba Błaszczykowskiego, bo jeśli wybiegnie na murawę, będzie to jego setny mecz w narodowej reprezentacji. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że pierwszego gola w kadrze strzelił... właśnie w Moskwie. Czekamy więc na powtórkę z rozrywki.

Reklama

(grupa A) Rosja - Egipt (godzina 20)


Potyczka ta otworzy drugą serię spotkań fazy grupowej - w pierwszym meczu Rosja pokonała Arabię Saudyjską 5:0, a Egipt przegrał z Urugwajem 0:1. Odbiór tego meczu w naszym kraju będzie zależał od wyniku meczu Polski z Senegalem. Jeśli podopieczni Adama Nawałki wygrają, to nawet jeśli Rosja z Egiptem zaserwują niestrawnego piłkarskiego zakalca, będzie on smakował co najmniej dobrze. I w drugą stronę - jeśli gospodarze z Afrykanami stworzą fantastyczne widowisko, a Biało-Czerwoni wcześniej przegrają, to ciężko będzie cieszyć się takim spotkaniem. Mówiąc jednak poważnie - pojedynek ten da nam odpowiedzi na co najmniej dwa pytania - czy Rosja jest taka silna i drugie - czy Egipt będzie w stanie jeszcze powalczyć na tym mundialu, bo jednak jest to w pewnym sensie dla Egipcjan mecz o wszystko. Jeśli zagra niekwestionowany lider Mohamed Salah - a na to się zanosi - to Rosjanie mogą być w poważnych tarapatach, a o odniesienie kolejnego zwycięstwa będzie szalenie trudno.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości