Przed nami siódmy dzień rosyjskiego mundialu, a tym razem mamy trzy spotkania z wyraźnymi faworytami. Nie można im jednak jeszcze przypisywać punktów, bo turniej w Rosji przyzwyczaił nas już, że często ten "mniejszy" całkiem dobrze radzi sobie z "papierowym" faworytem.
(grupa B) Portugalia - Maroko (godzina 14)
Maroko miało swoją szansę na punkty w starciu z Iranem. Choć piłkarze tego kraju nie zagrali bardzo źle, to jednak samobójcze trafienie (niezwykłej urody dodajmy) w doliczonym czasie gry pozbawiło ich jakiejkolwiek zdobyczy. Zarówno Maroko, jak i Iran znajdują się w bardzo trudnym położeniu, bo ciężko będzie im "urwać" punkty w starciach z Hiszpanią czy Portugalią. Drużyny z Półwyspu Iberyjskiego chyba jako jedyne z faworytów do medali nie zawiodły, bo po kapitalnym meczu zremisowały ze sobą 3:3, a oprócz goli, mogła się jeszcze podobać ich gra. Bez wątpienia Maroko powalczy z mistrzami Europy, ale najpewniej będzie do walka podobna do tej, jaką Panama stoczyła z Belgią, czyli ambitne podejście do faworyta, ale w końcowym rozrachunku uznanie jego wyższości. Można się jedynie zastanawiać, o ile goli swój dorobek powiększy Cristiano Ronaldo, jeśli przeciwko Hiszpanii zdobył trzy bramki.
(grupa A) Urugwaj - Arabia Saudyjska (godzina 17)
Arabia Saudyjska zaprezentowała się beznadziejnie w meczu otwarcia mistrzostw z Rosją i zasłużenie przegrała aż 0:5. Teoretycznie ma jeszcze szanse na wyjście z grupy (nawet większe niż Egipt), ale zdobycie punktów z Urugwajem będzie zadaniem jeszcze trudniejszym niż przeciwstawienie się Rosjanom. Tak naprawdę Saudyjczycy nie mają absolutnie żadnych argumentów w starciu z Urugwajem, a Luis Suarez i spółka powinni odnieść kolejne zwycięstwo i już teraz zameldować się w 1/8 finału mundialu. Ciekawostką jest fakt, że za Arabię Saudyjską kciuki trzymają Egipcjanie, którzy zachowują jeszcze iluzoryczne szanse na wyjście z grupy. Pierwszym z warunków, które muszą zostać spełnione, jest właśnie zwycięstwo Arabii z Urugwajem. I choć ten mundial niejedno już widział, to chyba takie rozwiązanie jest za bardzo oderwane od rzeczywistości.
(grupa B) Iran - Hiszpania (godzina 20)
Można się zastanawiać, który z zespołów ma większe lub też mniejsze szanse w starciu z faworytem - Maroko mierzące się z Portugalią czy Iran w potyczce z Hiszpanią. Jeśli w jednym ze środowych spotkań miałoby paść mniej goli niż w pozostałych, to chyba właśnie w meczu Iranu z Hiszpanią, ale bynajmniej nie wynika to ze szczelnej defensywy Irańczyków, a bardziej z hiszpańskiego minimalizmu. Zagadką pozostaje obsada bramki mistrzów świata z 2010 roku, bowiem David de Gea popełnił fatalny błąd w starciu z Portugalią, ale trener Fernando Hierro zapewnił, że bramkarz "ma pełne wsparcie". Co najpewnie oznacza, że rozpocznie mecz z Iranem w wyjściowej jedenastce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze