Wrocławianin z placu Hirszfelda we Wrocławiu przecierał oczy ze zdumienia, gdy wszedł do łazienki zaniepokojony dziwnymi dźwiękami z niej dobiegającymi. W muszli klozetowej znalazł... topiącego się nietoperza! Mroczak posrebrzany prawdopodobnie wybudził się wcześniej z hibernacji i oszołomiony wleciał do mieszkania pana Przemysława.
Wszystko skończyło się dla nietoperza szczęśliwie - wrocławianin ocalił zwierzę, wyławiając je, osuszając i przekazując wolontariuszom Ekostraży. Wolontariusze zaopiekowali się nim i pieszczotliwie nazwali... Spłuczką.
- Po oględzinach i osłuchaniu stało się jasne, że nasz biedaczek - nazwany przez nas pieszczotliwie Spłuczką - nie opił się wody, jest za to bardzo osłabiony i lekko wychudzony. Naszą misją jest zatem odkarmianie (całe szczęście Spłuczka je sam, zaczął też już polować!), a na wiosnę - wypuszczenie do pobliskiej nietoperzowej kolonii. Na ten moment nie jest jeszcze gotowy na hibernację - mówią w Ekostraży.
Nietoperze już w połowie października zapadają w zimowy sen i hibernują zazwyczaj do końca marca. To umożliwia im przetrwanie czasu, kiedy w przyrodzie brakuje owadów, które są ich wyłącznym pokarmem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze