Okolice Oławy, Siechnic, Czernicy - pracownicy Wód Polskich wymieniają miejsca, w których ciężkimi maszynami rolniczymi zniszczono korony wałów chroniących przed wylaniem Odry. Rolnicy nic nie robili sobie nawet ze szlabanów, uniemożliwiających wjazd na wały. Albo omijali je bokiem, albo po prostu je demontowali.
W grudniu przeprowadzono dużą kontrolę wałów w powiecie oławskim. Specjaliści z Wód Polskich wspólnie z miejscowymi urzędnikami pojawili się w miejscach, w których przy każdej fali powodziowej na Odrze rzeka poważnie zagraża wylaniem. To podoławskie wsie Ścinawa Polska, Bystrzyca, Siedlce i Zakrzów. Sprawdzano też wały w samej Oławie.
- W trakcie oględzin stwierdzono szereg uszkodzeń infrastruktury przeciwpowodziowej, w tym zniszczenia korony wałów oraz dróg serwisowych, uszkodzenia stóp wałów, brakujące lub uszkodzone elementy szlabanów, a także ślady intensywnego ruchu ciężkiego sprzętu rolniczego. Szczególnie niepokojące okazały się uszkodzenia wału rzeki Odry w miejscowości Bystrzyca oraz degradacja stopy wału w Siedlcach. Potwierdzono, że są one efektem regularnych przejazdów maszyn rolniczych - poinformowały Wody Polskie. - Tego rodzaju działania nie tylko utrudniają bieżące utrzymanie wałów, ale w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do poważnych konsekwencji podczas wezbrań - ostrzegają. I podkreślają, że to właśnie dzięki wałom w 2024 roku wiele okolicznych miejscowości udało się ocalić przed zalaniem.
Sprawców zniszczeń będzie szukała policja. - Zjawisko to nie dotyczy jednej gminy czy pojedynczego odcinka rzeki, lecz ma charakter systemowy i powtarzalny. Szczególnie na obszarach rolniczych oraz w sąsiedztwie terenów zurbanizowanych - podkreślają w Wodach Polskich.
- Każdy wał przeciwpowodziowy projektowany jest jako obiekt inżynieryjny o określonych parametrach nośności i szczelności. Regularne obciążanie jego korony ciężkimi pojazdami oraz ingerencja w jego strukturę znacząco osłabiają jego stateczność. Skutki takich działań nie zawsze są widoczne od razu. Często ujawniają się dopiero w czasie wysokich stanów wód, kiedy wał poddawany jest realnemu naporowi - wyjaśniają specjaliści od zabezpieczeń przed powodzią. - Akty wandalizmu na wałach przeciwpowodziowych występują również tam, gdzie infrastruktura ta w przeszłości skutecznie chroniła mieszkańców przed powodzią. Przykłady z ostatnich lat pokazują, że nawet niewielkie uszkodzenia, kumulowane w czasie, mogą w krytycznym momencie zadecydować o bezpieczeństwie całych miejscowości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zdjęcia pokazują , że stan techniczny dróg i przepustów wymagają doinwestowania . Drogi powinny być dostosowane ,do postępu technicznego w rolnictwie .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.