Kilkaset samochodów na aż 4 godziny utknęło w potężnym korku na autostradzie A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Jezdnia była zablokowana z powodu pożaru samochodów ciężarowych. Auta, które minęły ostatni zjazd przed miejscem wypadku nie mogły już zawrócić. Kierowcy i pasażerowie, wśród nich małe dzieci, na mrozie czekali na możliwość przejazdu.
Do wypadku doszło chwilę po godzinie 10 tuż przed Kostomłotami. Od tego czasu nie było przejazdu jezdnią autostrady prowadzącą w kierunku Legnicy. Dopiero o godzinie 14.10 służby otworzyły na chwilę lewy pas drogi, by ewakuować samochody które utknęły na A4. Do takich sytuacji dochodzi tu regularnie. Odcinek A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi to najniebezpieczniejszy fragment autostrady. Każdy wypadek i każda kolizja oznaczają paraliż tej drogi.
Usuwanie skutków zderzeń trwa często całymi godzinami. Dzisiejszy przymusowy postój trwający aż 4 godziny był jednym z dłuższych, ale nie rekordowym. - Bardzo trudne jest jednoznacznie i precyzyjnie odkreślenie czasu w jakim następuje przywrócenie ruchu po wystąpieniu zdarzenia drogowego na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Na czas w jakim ruch zostaje ponownie przywrócony na drodze wpływają skala zdarzenia drogowego, zakres powstałych uszkodzeń infrastruktury drogowej, w tym także zniszczeń nawierzchni jezdni przy pożarach pojazdów, liczba osób poszkodowanych, konieczność podstawienia dodatkowego sprzętu czy też pojazdów do przeładunku - wylicza Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury.
Dla przykładu podaje informacje z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące trzech pierwszych tygodni października ubiegłego roku. W tym czasie na dolnośląskim odcinku A4 odnotowano 46 wypadków i kolizji drogowych. - W zależności od skali i charakteru zdarzenia, służby przywracały ruch na autostradzie A4 w czasie od pół godziny do trzech godzin, a średni czas to około 1,2 godziny - informuje Stanisław Bukowiec. - Należy zaznaczyć, że w wielu przypadkach po przywróceniu drogi do ruchu rozładowywanie zatorów drogowych na autostradzie trwa jeszcze do kilku godzin. We wskazanym powyżej czasie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie odnotowała zdarzeń i utrudnień wielogodzinnych, trwających powyżej 3 godzin. Przykładem takiego zdarzenia był wypadek i pożar samochodu ciężarowego, który miał miejsce 5 września 2024 r. Ruch na obu jezdniach został całkowicie zablokowany. Uszkodzeniu uległy bariery w pasie rozdziału na długości około 100 m. Wielogodzinne zatory na autostradzie A4 sięgały do 14 km na jezdni w kierunku Opola i do 10 km na jezdni w kierunku Wrocławia - przypomina wiceminister.
Wypadki z udziałem rannych między Wrocławiem a Kątami Wrocławskimi w 2023 roku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Za dużo tych tirów jest na drodze. Powinny zniknąć z krajobrazów polskich dróg. Tiry na Tory!!
"aż 4 godziny...." No i? Tak trudno dostosować się do znaków i zachować bezpieczną odległość, większą niż przewidują przepisy?? No to płacz, płać i stój, nie szeryfuj tylko jedź zgodnie z przepisami.