Śląsk II wygrał na wyjeździe z Nysą Kłodzko 3:2 i umocnił się na pozycji lidera IV ligi, gr. dolnośląskiej (wschód). Podopieczni Piotra Jawnego kończyli mecz w osłabieniu i mimo tego, że przegrywali 1:2, zdołali odwrócić losy spotkania.
Wrocławianie od pierwszego gwizdka narzucili swój styl rywalom, zyskując wyraźną przewagę. Wynik otworzyli jednak dopiero po niemal pół godzinie gry, gdy po zagraniu z rzutu rożnego przez Sobczaka najwyżej w polu karnym wyskoczył Pawelec i piękną główką umieścił piłkę w bramce. Mariusz Pawelec zaliczył więc świetny powrót na murawę po kontuzji.
Tuż przed przerwą sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, jednocześnie pokazując czerwoną kartkę za faul bramkarzowi WKS-u. Nysa doprowadziła do wyrównania, a całą drugą połowę zespół Trójkolorowych zmuszony był grać w osłabieniu.
Zawodnicy Śląska nie zwalniali tempa, cały czas starali się kontrolować boiskowe wydarzenia. Kłodzczanie wyprowadzili jednak skuteczną kontrę, zakończoną uderzeniem z dystansu, po którym piłkę z siatki wyciągać musiał Wadach. Mimo przewagi jednego zawodnika i prowadzenia 2:1, Nysa nie zdołała powstrzymać graczy trenera Jawnego. Najpierw po indywidualnej akcji w polu karnym sfaulowany został Bartkowiak i sam wykorzystał "jedenastkę". A w końcówce ten sam zawodnik zdobył bramkę na wagę trzech punktów, zaś asystę przy trafieniu zaliczył Srnić.
Nysa Kłodzko - Śląsk II Wrocław 2:3 (1:1)
Bramki dla Śląska: Pawelec 29, Bartkowiak 59 (k), 81
Śląsk II: Szczerbal - Pawelec, Kazimierowicz (44 Wadach), Kucharczyk, Srnić, Sztylka (85 Łazarowicz), Bartkowiak (89 Pasternak), Kierkiewicz (90 Kuśnierz), Młynarczyk, Caliński, Sobczak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze