Jest projekt przebudowy wrocławskiego Trzonolinowca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do przebudowanego budynku mieszkańcy będą mogli wprowadzić się w 2027 roku. Co ciekawe, w samych mieszkaniach nie zmieni się nic. Zostaną nawet płytki na ścianach.
Trzonolinowiec z Kościuszki we Wrocławiu opustoszał w lutym ubiegłego roku. Jego mieszkańcy musieli pilnie się stąd wyprowadzić, bo ich ewakuację zarządził nadzór budowlany. Budynek jest w fatalnym stanie technicznym.
To jeden z niewielu takich budynków w Europie i jedyny w Polce. Powstawał od góry. Najpierw wybudowano centralny trzon, a później na linach wciągano do góry kolejne kondygnacje. To dlatego wrocławianie mówili o tym budynku "dom na kurzej łapce". Konstrukcja wisi na linach. W Trzonolinowcu są 44 mieszkania. 11 z nich należy gminny. Reszta jest w prywatnych rękach. Część z osób z gminnych mieszkań została przeniesiona do lokali TBS, innym zaproponowano mieszkania komunalne. Po przebudowie Trzonolinowca jego mieszkańcy mają do niego wrócić. W środku nie zmieni się nic. Zostaną nawet płytki na ścianach.
Pod uwagę były brane dwie koncepcje renowacji. Pierwsza, to radykalny demontaż konstrukcji. Zostałby sam trzon, do którego od nowa trzeba byłoby dobudować mieszkania. Druga koncepcja to wzmocnieniu elementów nośnych i zachowanie oryginalnej bryły budynku. Wygrała ta druga wersja. Zmieni się jednak na przykład elewacja. Będzie wyglądała tak jak w latach 60. ubiegłego wieku, nie tak jak dotąd.
Autorem projektu jest Dorota Szlachcic we współpracy z Jackiem Dutkiewiczem, projektantem Sky Tower, i Maciejem Dębskim.
- Aktualnie projekt uwzględnia już wszystkie uwagi dolnośląskiego konserwatora zabytków i koncepcja, którą można zobaczyć na wizualizacjach, została już zaakceptowana. Uzyskaliśmy zgodę Konserwatora na odstępstwa od aktualnie obowiązujących przepisów, bo budynek został wpisany do rejestru zabytków w 2023 roku. Konstrukcja zostanie całkowicie zmodernizowana. Każda lina nośna na kondygnacji parteru dostanie nową ukośną przyporę. Trzon konstrukcyjny dostanie "koszulkę", cały budynek nową fasadę zawieszoną na belce obwodowej. Pod sam koniec przebudowy, zostaną wymienione liny nośne na dachu - mówi Dorota Szlachcic.
Ostatni remont Trzonolinowca przeprowadzono w 1974 roku. Pomimo tego, dalej mieszkańcy zmagali się z wieloma problemami. - Wystarczył silny wiatr, a budynek odchylał się od pionu. Trzonolinowiec budowano w latach 60. To były inne czasy. Andrzej Skorupa, konstruktor tego obiektu, nie doszacował sił działających na budynek. Ale warto dodać, że z podobnymi problemami zetknęli się mieszkańcy drugiego trzonolinowca na świecie zaprojektowanego w ten sposób- kanadyjskiego The Cube. Dodatkowo The Cube wybudowano na terenie sejsmicznym. Przebudowę przeprowadzono w 2005 i dziś ten obiekt jest apartamentowcem klasy premium - podkreśla pani architekt.
- Pozostawiamy eksperymentalny system ogrzewania w tym budynku. To rodzaj ogrzewania sufitowo-podłogowego. Gorące powietrze jest wprowadzane do szachtów i pompowane do pustki konstrukcyjnej podłogi. Mieszkańcom zależało na niezmienianiu tego udogodnienia, tylko dodaniu sterowania. A proszę mi uwierzyć, to bardzo zintegrowana wspólnota. Społeczność Trzonolinowca można porównać do pasażerów Titanica, którzy w obliczu zagrożenia musieli się wspierać. Oni nawet mówią o sobie w sposób: Alicja z drugiego piętra, Anna z piętra dziesiątego. Tam wszyscy się znają i wspierają - opowiada nam Dorota Szlachcic.
To co widać na nowych elewacjach to powrót do zrealizowanego w 1967 roku budynku, proporcje okien i funkcja obrotu wzdłuż pionowej osi, charakterystyczna dla projektu architekta Jacka Burzyńskiego w 1961 roku. Pracownia Szlachcic Architekci w swojej pracy użyła nowoczesnej metody skanowania budynku. - Polegało to na zeskanowaniu budynku i wprowadzeniu chmury punktów do modelu BIM. Cały ten proces trwał niecałe trzy dni - dłużej prosiliśmy mieszkańców o klucze - mówi Dorota Szlachcic.
Do rozpoczęcia remontu jeszcze długa droga. Wiele zależy bowiem od tego, czy miasto otrzyma dotacje na wykonanie prac. Na razie sfinansowano tylko projekt. Jeżeli jednak wszystko się powiedzie, to prace budowlane mogłyby rozpocząć się już pod koniec tego roku, a budowa miałaby się zakończyć w 2027 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Projekt oraz artykuł jest fatalny. 1. Trzonowiec jest budynkiem unikalnym nie w skali Europy, ale w skali świata. Najwięcej takich budynków ma Polska, więc nie jest to jedyny taki budynek w naszym kraju. Jedyny to jest Dwutrzonowiec - chyba w Katowicach. Siedziba Stal-Exportu, choć budowany oddzielnie. 2. Wrocławski trzonolinowiec, który stał się trzonowcem po modernizacji, nie był budowany w sposób klasyczny (jak na takie obiekty). OWSZEM! Najpierw powstał dach, a potem podnoszono dach, pod dachem dobudowywano rdzeń budynku czyli trzon. A następnie "naciągano" konstrukcję wznosząc kolejne kondygnacje. A nie jak niektórzy piszą że powstał trzon, dach i po osiągnięciu swojej wysokości, potem dobudowywano piętra od góry. Choć takie metody budowy też stosowano. 3. Nowy projekt przebudowany jest żałosny pod względem architektonicznym ze względów praktycznych. Takie okna są niewygodne, dają mniej światła i ograniczają możliwości korzystania. Nawet tuba propagandowa PRL czy Polska Kronika Filmowa wyśmiewała to rozwiązanie. Czy zespół projektowy czy konserwator poniosły dziwne fantazje i fetysze na tle budowlanym???? 4. Budynek jest do odratowania. Najlepiej ściągnąć i zdemontować po kawałku elewację. Budynek będzie lżejszy i łatwiejszy przy wymianie górnych lin nośnych lub zastąpieniu ich innym tworem. Taki sposób jest też BEZPIECZNIEJSZY dla ludzi związanych z powyższymi pracami. Po wymianie górnej części ustroju nośnego budynku można stworzyć nową elewację uwzględniającą sprawy termoizolacyjne a przy okazji nienaruszające ściany okiennej wewnątrz mieszkania. Instalacja elektryczna jest w miarę nowa. Ale wodno-kanalizacyjna jest w opłakanym stanie. Gaz nie został podłączony. Jak dam radę to poszukam zdjęcie które ukazuje budowę budynku we Wrocławiu
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Projekt oraz artykuł jest fatalny. 1. Trzonowiec jest budynkiem unikalnym nie w skali Europy, ale w skali świata. Najwięcej takich budynków ma Polska, więc nie jest to jedyny taki budynek w naszym kraju. Jedyny to jest Dwutrzonowiec - chyba w Katowicach. Siedziba Stal-Exportu, choć budowany oddzielnie. 2. Wrocławski trzonolinowiec, który stał się trzonowcem po modernizacji, nie był budowany w sposób klasyczny (jak na takie obiekty). OWSZEM! Najpierw powstał dach, a potem podnoszono dach, pod dachem dobudowywano rdzeń budynku czyli trzon. A następnie "naciągano" konstrukcję wznosząc kolejne kondygnacje. A nie jak niektórzy piszą że powstał trzon, dach i po osiągnięciu swojej wysokości, potem dobudowywano piętra od góry. Choć takie metody budowy też stosowano. 3. Nowy projekt przebudowany jest żałosny pod względem architektonicznym ze względów praktycznych. Takie okna są niewygodne, dają mniej światła i ograniczają możliwości korzystania. Nawet tuba propagandowa PRL czy Polska Kronika Filmowa wyśmiewała to rozwiązanie. Czy zespół projektowy czy konserwator poniosły dziwne fantazje i fetysze na tle budowlanym???? 4. Budynek jest do odratowania. Najlepiej ściągnąć i zdemontować po kawałku elewację. Budynek będzie lżejszy i łatwiejszy przy wymianie górnych lin nośnych lub zastąpieniu ich innym tworem. Taki sposób jest też BEZPIECZNIEJSZY dla ludzi związanych z powyższymi pracami. Po wymianie górnej części ustroju nośnego budynku można stworzyć nową elewację uwzględniającą sprawy termoizolacyjne a przy okazji nienaruszające ściany okiennej wewnątrz mieszkania. Instalacja elektryczna jest w miarę nowa. Ale wodno-kanalizacyjna jest w opłakanym stanie. Gaz nie został podłączony. Jak dam radę to poszukam zdjęcie które ukazuje budowę budynku we Wrocławiu