- Oprócz przykładów dobrego współistnienia i pomocy wzajemnej można usłyszeć przykłady problematycznych zachowań, powielających się w różnych gminach i powiatach Dolnego Śląska - czytamy o przybyłych na Dolny Śląsk Ukraińcach w raporcie opublikowanym przed kilkoma dniami przez wojewodę dolnosląskiego. Jakie to problemy? Dolnoslązacy skarżą się, że goście ze wschodu biją dzieci i zostawiają je bez opieki, nadużywają alkoholu, nie chcą mówić po polsku, nie szanują wyposażenia miejsc, w których zostali ugoszczeni albo impulsywnie odreagowują na najbliższym otoczeniu swoje trudne przeżycia.
To część obszernego raportu podsumowującego proces integracji migrantów z owładniętej wojną Ukrainy z Wrocławiem i całym Dolnym Śląskiem. Jego autorzy wyliczają, ilu przyjechało do nas Ukraińców, gdzie zamieszkali, ilu z nich pracuje, jak wzrosły ceny wrocławskich mieszkań czy ile ZUS wydał na świadczenia zdrowotne. Zauważają też, że uciekającym przed wojną Ukraińcom bardzo zależało na tym, by mieszkać we Wrocławiu. Gdy zawożono ich do mniejszych miast i miasteczek Dolnego Śląska, często nie chcieli nawet wysiąść z autobusu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze