Reklama

Urząd marszałkowski o wspólnym bilecie: "Zróbmy jak w Warszawie"

28/03/2023 13:26

Spór o wspólny bilet na przejazdy komunikacją miejską i koleją na terenie Wrocławia nadal trwa. Dziś, nowy pomysł zaproponował Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Urzędnicy chcą wprowadzić zasady rozliczania przejazdów koleją, w granicach miasta, wzorowany na rozwiązaniu funkcjonującym w aglomeracji warszawskiej.

Posiadacze biletów Urbancard nie mogą obecnie podróżować na ich podstawie pociągami, bo od blisko dwóch lat nie ma porozumienia w sprawie warunków finansowania takich przejazdów przez miasto. Dziś w tej sprawie odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. 


Jerzy Michalak, dyrektor Departamentu Rozwoju Aglomeracji skrytykował pomysł miasta odnośnie Urbancard. Przypomnijmy, że w ostatnim dniu lutego Koleje Dolnośląskie oraz Polregio zgodziły się na zaproponowane przez miasto warunki i ogłosiły gotowość podpisania umowy. Miasto Wrocław jednak kilka godzin później poinformowało, że zmienia warunki, które samo postawiło w swojej propozycji. W nowej wersji do przejazdów pociągami byliby uprawnieni już tylko pasażerowie z biletem ważnym co najmniej 7 dni i mający aktywną kartę Nasz Wrocław. Czyli muszą to być mieszkańcy Wrocławia rozliczający tutaj podatki.

Reklama

- W umowie pana prezydenta jest zapis, że podróże miałyby rozpoczynać się i kończyć we Wrocławiu. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że osoby będą musiały wysiadać na stacjach granicznych aby rozpocząć dalszą podróż - dodał Michalak. - Ta propozycja "wycina" mieszkańców Wrocławia, którzy mimo, że tutaj mieszkają, to pracują poza granicami miasta.


Krzysztof Maj, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego z Bezpartyjnych Samorządowców mówił o tym, że w stolicy Dolnego Śląska  można skopiować model warszawski. Chodzi w nim m.in. o redukcję samochodów wjeżdżających codziennie do Wrocławia.- Proponujemy rozliczanie się z miastem na podstawie umów o tzw. "pociągokilometrów" i za liczbę zatrzymań na stacjach kolejowych. Te metody są bardziej obiektywne i łatwe do policzenia. Nie patrzmy już na spór pomiędzy koleją, a miastem, tylko popatrzmy na rozwiązanie warszawskie i skopiujmy je na Dolny Śląsk - dodał Maj. 

Reklama

- Warszawa ma niewiele więcej przystanków kolejowych w porównaniu do Wrocławia na znacznie większym obszarze. Proponujemy dostosować do naszych potrzeb rozwiązania, które tam się sprawdzają. Rozpocznijmy rozmowy o innym modelu współpracy, bo każdy dzień zwłoki to niepotrzebne nerwy wszystkich stojących we wrocławskich korkach -wyjaśniał.


Agnieszka Zakęś, dyrektor Departamentu Infrastruktury stwierdziła, że należałoby zagęścić siatkę przystanków w aglomeracji wrocławskiej, żeby to były nie tylko pociągi regionalne, ale pociągi aglomeracyjne, umożliwiające podróż z jednego do drugiego końca Wrocławia. - Układamy tak pociągi, żeby przejeżdżały przez Wrocław Główny, by podróż wewnątrz miasta odbywała się bez konieczności przesiadania się - tłumaczyła.

Reklama


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości