Reklama

W jej kapeluszach chodziła żona Czesława Niemena. Najstarsza wrocławska modystka opiera się upływowi czasu


Jest najstarszą rzemieślniczką w swoim cechu. Zamiłowanie do nakryć głowy wyniosła z domu – zafascynowała ją siostra, która z elegancją nosiła kapelusze. Swoją przygodę z rzemiosłem zaczęła w 1958 roku, a w 1982 przejęła własną pracownię przy ul. Więziennej we Wrocławiu. Kiedyś wokół niej tętniło życie innych rzemieślników – dziś otaczają ją knajpki i fast foody, które znikają równie szybko, jak się pojawiają. Lucyna Kolbusz udowadnia, że prawdziwego rzemiosła nie zastąpi żadna sieciówka.


Dla pani Lucyny pracownia to coś więcej niż miejsce zarobku. To jej napęd do codziennego działania. Gdy tylko przekracza próg swojego królestwa, wszelkie dolegliwości schodzą na dalszy plan.

– To praca trzyma mnie przy życiu. Trzeba wyjść z domu, przygotować coś dla klienta, nanieść poprawki. Ludzie bez przerwy przychodzą, a ja, będąc w ciągłym ruchu, po prostu nie mam czasu myśleć o niczym innym – przyznaje modystka.

KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA

Krajobraz rzemieślniczego Wrocławia drastycznie się zmienił. Kiedyś sekcja zrzeszała aż 40 modystek. Dziś została zaledwie garstka. – Nie ma już dawnych pasmanterii. Kiedyś obok był krawiec i sklep scenografki, dziś jest kebab i naleśnikarnia, a ja ciągle tu jakoś siedzę w jednym miejscu – mówi pani Lucyna. Dziś, poza jej pracownią przy ul. Więziennej, rzemieślniczą tradycję w mieście podtrzymuje już tylko jej dawna uczennica, prowadząca własny zakład przy ul. Jedności Narodowej.

Reklama

Za kapeluszami dziś bardziej przepadają mężczyźni 

Współczesna ulica zdominowana jest przez styl sportowy, a kapelusze dla wielu stały się jedynie wspomnieniem dawnej elegancji. Pani Lucyna uważa jednak, że żadna stylizacja nie jest pełna bez odpowiedniego nakrycia głowy. 

Z niechęcią patrzy na współczesne zakupy online. Dla niej dobór kapelusza to proces, który wymaga spotkania z drugim człowiekiem. – Wolę zobaczyć, jak pani będzie w nim wyglądać. Nie wyobrażam sobie, że ktoś kupuje takie rzeczy w internecie – tłumaczy. – But, rękawiczka czy torebka nie zmieniają naszej twarzy. A kapelusz tak. On potrafi całkowicie zmienić owal i rysy.

Reklama

Choć dziewcząt zagląda tu dziś mniej, pracownia wciąż przyciąga bardzo konkretne grupy klientów. Próg zakładu regularnie przekraczają artyści, którzy szukają dodatków pozwalających wyróżnić się z tłumu. Co ciekawe, o klasyczne nakrycia głowy coraz częściej pytają również mężczyźni. Stałymi bywalczyniami są także miłośniczki retro – kobiety przynoszące zdjęcia stylizacji z dawnych lat. Jak zauważa modystka, obecnie do łask wracają klasyczne kanotiery oraz toczki, co jest bezpośrednią zasługą powracającej mody na lata 60. i 70.

Reklama

Pani Lucyna pamięta czasy, gdy nikt nie wychodził z domu z gołą głową, a w miejskim muzeum organizowała wielkie pokazy mody. Wśród modelek bywały tak znane postaci jak Małgorzata Niemen (prywatnie żona artysty Czesława Niemena). 

W pracowni spotkaliśmy panią Kasię. Ma już sukienkę na wakacje w Hiszpanii, więc teraz pozostało jej wykończyć całą stylizację. – Uwielbiam kapelusze. Kiedyś spędziłam tu aż półtorej godziny rozmawiając z panią Lucyną – opowiada klientka. 

Rzemiosło wymaga cierpliwości. Zrobienie najprostszego kapelusza zajmuje około dwóch godzin. Te bardziej skomplikowane pochłaniają nawet cały dzień roboczy. Oprócz tworzenia nowych modeli na wymiar – jak choćby czarnego kapelusza o obwodzie 52 cm, zamawianego w pośpiechu na pogrzeb –  pani Lucyna zajmuje się również naprawą i przerabianiem starych, wysłużonych nakryć głowy.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/04/2026 09:15
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maciula_Breslau 2026-04-19 06:47:51

    Piękny zawód i historia. Moja babcia przez 40 lat prowadziła zakład kaletniczy przy rynku. Szkoda, że obecnie dominuje tandeta i ludzie tak dramatycznie brzydko się ubierają. Szczególnie legginsy i kurtki puchowe bez rękawów są paskudne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości