Rejon skrzyżowania ulic Ołbińskiej, Wincentego i Słowiańskiej to kolejne miejsce, które może przypominać drogowy labirynt. Rzędy jaskrawych słupków zastanawiają kierowców samochodów, a urzędnicy tłumaczą, że pachołki mają poprawić bezpieczeństwo.
O drogowym labiryncie pisaliśmy w połowie stycznia tego roku. Sprawa dotyczyła ronda Gajowa - Dawida w centrum Wrocławia. Niektórzy mieszkańcy tłumaczyli nam, że gąszcz słupków utrudnia życia, inni wskazywali, że wreszcie jest bezpieczniej, a zaparkowane auta nie zasłaniają skrzyżwania. Urzędnicy wyjaśnili, że o takie zabezpieczenia wnioskowała sama rada osiedla.
Tym razem sygnał o labiryncie dostaliśmy od mieszkańców Nadodrza. - Po co te wszystkie kołki? Niech mi ktoś wytłumaczy - pyta mieszkanka. W ratuszu znów rozwiewają wątpliwości.
- Słupki w rejonie tego skrzyżowania mają na celu poprawę bezpieczeństwa - w tym np. poprawę widoczności. Chronią przed nielegalnym parkowaniem - wyjaśnia nam Tomasz Sikora z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu i dodaje, że w tego typu sytuacjach miasto reaguje np. na prośby mieszkańców, czy rad osiedli, które same wnioskują o takie zmiany.
Słupków będzie przybywać. Z ostatnich protokołów komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego wynika, że są wnioski o montaż słupków blokujących także w innych rejonach miasta, m.in. na ul. Gwarnej (Przedmieście Świdnickie), ul. Żmichowskiej (Biskupin), ul. Kiełczowskiej (Psie Pole) i ul. Tęczowej (Przedmieście Świdnickie).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze