Reklama

Widmo zakazu ruchu w Rynku oddalone, ale kontrole trwają. Wrocław na wojnie z kurierami na rowerach


Wrocławski Rynek na razie nie zostanie zamknięty dla ruchu rowerowego, choć miasto z niepokojem patrzy na plagę pędzących kurierów. Zamiast radykalnego zakazu, magistrat stawia na wzmożone kontrole i kampanie, ale jednocześnie odbija się od legislacyjnego muru. Straż Miejska nie ma radarów, a MSWiA milczy w sprawie kluczowej zmiany przepisów.


Gdy podnoszono temat ewentualnego usunięcia rowerzystów z serca Wrocławia, powodem było rosnące zagrożenie dla pieszych, generowane głównie przez dostawców pędzących na rowerach elektrycznych. Jak wynika z najnowszych informacji przekazanych przez wrocławski magistrat, widmo ostatecznego ultimatum zostało na razie oddalone. Nie oznacza to jednak, że problem zniknął.

Walka o bezpieczeństwo pieszych przybrała formę dwutorową: prewencji i karania. W marcu ubiegłego roku Wydział Mobilności Miejskiej ruszył z kampanią informacyjną. Do restauracji w Rynku i okolicach trafiło 250 plakatów oraz 600 ulotek. Materiały przygotowano w trzech językach, aby dotrzeć do obcokrajowców pracujących w branży dowozów.

Reklama

Gdy edukacja zawodzi, do gry wkracza Straż Miejska. Z przekazanych nam danych wynika, że interwencje rzeczywiście mają miejsce – choć ich skala nie jest duża. 

  • W 2025 roku: strażnicy wystawili rowerzystom w tej okolicy 28 mandatów na łączną kwotę 8,3 tys. zł, pouczyli 28 osób i skierowali trzy wnioski do sądu.

  • W 2026 roku (od stycznia do 30 marca): przeprowadzono wzmożone działania, które zaowocowały 21 mandatami na prawie 3 tys. zł, 8 pouczeniami i jednym wnioskiem do sądu.

Jak zaznacza magistrat, najczęściej interweniowano właśnie wobec dostawców żywności poruszających się na przerobionych rowerach na motorowery.

Reklama

Rower, który jest motorowerem. Miasto walczy w ciemno z luką

Głównym problemem wrocławskiego Rynku nie są zwykli rowerzyści, lecz użytkownicy pojazdów przerobionych tak, że technicznie stają się motorowerami. I tu pojawia się problem dla służb.

Jak przyznaje Piotr Szereda, naczelnik Oddziału Wykroczeń Straży Miejskiej Wrocławia, strażnicy... nie dysponują urządzeniami do pomiaru prędkości. Oznacza to, że egzekwowanie prawa w dużej mierze opiera się na ocenie wizualnej i wyłapywaniu ewidentnych naruszeń. Mimo tych braków sprzętowych, w samym 2026 roku ujęto już dwóch sprawców, którzy złamali przepisy z art. 86a Kodeksu wykroczeń (brak prędkości zbliżonej do pieszego i nieustąpienie mu pierwszeństwa na drodze dla pieszych).

Reklama

Przypomnijmy: jazda rowerem po chodniku (lub strefie pieszej) jest dozwolona tylko w wyjątkowych sytuacjach (np. przy okazji opieki nad dzieckiem do lat 10, trudnych warunków pogodowych, braku ścieżki przy drodze z limitem powyżej 50 km na godz.). Nawet wtedy rowerzysta musi poruszać się z prędkością pieszego. Kurierzy pędzący po Rynku na „podrasowanych” rowerach łamią te zasady notorycznie.

Wrocławski magistrat rozkłada ręce, podkreślając, że to nie samorząd stanowi prawo o ruchu drogowym. W zeszłym roku komendant Straży Miejskiej Wrocławia wystosował oficjalne pismo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z postulatem zmiany definicji roweru. Odpowiedzi do dziś nie ma. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/04/2026 19:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MikiMeen 2026-04-07 21:08:06

    Czy coś co ma silnik i baterie do jego zasilania jest jeszcze rowerem czy już skuterem elektrycznym?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Strauss Windhund 2026-04-08 09:48:09

    Czas najwyższy by wszystkie rowery i hulajnogi z napędem elektrycznym były obowiązkowo rejestrowane czyli powinny posiadać tablice rejestracyjne, a właściciele obowiązkowo opłacone OC (OC jak i kaski powinny być obowiązkowe dla wszystkich jednośladów - osobiście posiadam OC, NNW jaki Casco). Ustawodawca powinien również wprowadzić dla elektryków całkowity zakaz poruszania się ich po drogach dla rowerów z wyłączeniem elektrycznych wózków inwalidzkich, jak i wprowadzić punktację za wykroczenia. Co do wrocławskich deptaków czyli część Świdnickiej, Rynek, Oławska czy Ostrów Tumski to albo całkowity zakaz dla rowerów (bezdyskusyjnie dla elektryków), albo prędkość ograniczona do tępa pieszego. A jeśli komuś się nie podoba to nie musi jeździć. Może prowadzić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości