Podwrocławskie pola wyglądają jak jeziora. W wielu miejscach woda stoi już od kilku miesięcy. Tak jest m.in. na wsiach w gminie Długołęka, Czernica, Wisznia Mała, Siechnice czy Oława. Rolnicy załamują ręce. - Nawet w czasie powodzi w 1997 roku nie było tu tyle wody co teraz - mówią nam w gminie Długołęka.
- Pola między Kiełczówkiem a Wilczycami są całkowicie zalane. Nic z nich w tym roku nie będzie, trudno byłoby uprawiać tu coś innego niż ryż. Plony są zazwyczaj zbierane od wczesnej wiosny do późnej jesieni. A u nas przez najbliższe trzy miesiące nie będzie się dało na nie nawet wejść - rozkłada ręce Przemysław Pękala, sołtys Kiełczówka pod Wrocławiem. - Ludzie, którzy mieszkają tu całe życie mówię, że tak długo wody nie było tutaj jeszcze nigdy.
Przez Kiełczówi i Wilczyce przepływa Widawa, która o 71 centrymetrów przekracza obecnie stan alarmowy. To już kolejny raz w ostatnich miesiącach. Poziom rzeki jest bardzo wysoki od jesieni ubiegłego roku. Od kilku dni woda w rzece wreszcie opada.
Sytuacja jest dramatyczna. Właściciel gospodarstwa rolnego w Wilczycach (przy granicy Wrocławia) szacuje straty na około 100 - 150 tys. złotych.
- Jeszcze z zeszłego roku mamy podtopienia. Tegoroczne uprawy ozime są również pod wodą. Część z nich może przeżyje, być może będzie konieczność przesiewania. Nawet w czasie powodzi w 1997 roku nie było tu tyle wody co teraz - mówi rolnik z Wilczyc.
Mieszkańcy Wilczyc i Kiełczówka już dwa razy byli odcięci od Wrocławia - woda zalała drogi łączące ich wsie z miastem. Dopiero kilka dni temu strażakom udało się wypompować część wody, odtąd z Wilczyc da się jakoś przejechać. Ale obowiązuje ograniczenie prędkości i ruch wahadłowy.
W okolicach Wilczyc i Kiełczówka pod wodą jest około 200 hektarów pól. - Może dojść do takiej sytuacji, że okoliczni rolnicy, w tym ja, nie posiejemy w tym roku w ogóle - podsumowuje sołtys. W podobnej sytuacji są rolnicy z wielu gmin pod Wrocławiem. Woda stoi na polach m.in. w okolicach Wiszni Małej, Czernicy, Siechnic, Jelcza - Laskowic czy Oławy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze