Takiej awantury we Wrocławiu nie było dawno! Kierowcy nie przebierają w słowach po tym, gdy urzędnicy postanowili zamontować progi zwalniające na Ślężnej, Hubskiej czy Kamiennej.
Progi w ostatnich dniach pojawiły się na ul. Hubskiej/św. Jerzego, ul. Kamiennej/Komandorskiej, ul. Piaskowej/pl. Nankiera, ul. Ślężnej/Dębowej, ul. Ślężnej/Pułtuskiej, w rejonie ronda Bednarza, czy ronda Lotników Polskich. Kierowcy są oburzeni. Przekonują, że progi zamontowano tak, że wymuszają zmniejszenie prędkości nawet do 10 km/h.
- Kuriozum, że miasto montuje coś co rozwala w autach zawieszenie. Na większości z tych ulic i tak nie ma jak się rozpędzić, ciekawe ile ten cyrk bedzie trwać, bo korki od tego tylko się pogłębią - komentuje na Facebooku pani Karolina. - Jeden z najgorszych pomysłów. Ostatnio jechałem i zwolniłem przed "garbem" i docelowo zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, a koło mnie pełnym gazie przeleciał Flixbus. Piesi już byli przed maską mojego samochodu - pisze z kolei pan Marcin.
- Samo istnienie progów nie jest problemem, ale to, jakie one są. Takie przyklejane ulepy to najgorsze gówno. Skoro jest ograniczenie do 30 to przez próg powinno się dać łatwo przejechać 30 właśnie, a nie praktycznie hamować do zera, żeby auta nie rozwalić - dodaje pan Rafał.
- Chore... Zobaczcie co na Waligórskiego się odwala.. To zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego... - czytamy komentarz pana Krzysztofa. - Na rowerze 30 km/h, na elektryku i 60 km/h lub więcej. Samochodem 30 km/h. No bo będzie bezpieczniej! Logika poszła daleko w las na długi, długi czas! - dodaje pan Paweł. - Miasto próg - dodaje inny internauta.
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta broni progów. Tłumaczy, że "nie wpływają negatywnie na ruch autobusów komunikacji miejskiej". - Progi zwalniające pojawiają się przed przejściami dla pieszych usytuowanymi w rejonie szkół każdego szczebla i instytucji pożytku publicznego lub na ciągach charakteryzujących się dużym natężeniem ruchu pieszego - przekazuje nam Tomasz Jankowski, rzecznik ZDiUM.
Z części progów miasto już się wycofało. Te zamontowane na ul. Waligórskiego właśnie zniknęły. Ich usunięcie nakazała komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze