Reklama

Wrocław: Dzieci muszą płacić za szkolne ćwiczenia. Kurator: To niedopuszczalne!

15/09/2023 08:39

Uczniowie podstawówek powinni dostać od szkoły wszystkie niezbędne podręczniki i ćwiczenia. Ale we Wrocławiu jest inaczej. W części szkół pieniędzy zabrakło i niektóre niezbędne pomoce rodzice muszą kupować dzieciom sami. Kurator oświaty nie kryje zdziwienia. I podkreśla:  Nauczyciel nawet krzywej miny nie może zrobić, że ktoś nie ma ćwiczeń, jeśli nie zapewniła ich szkoła

We wrocławskim urzędzie miejskim albo udają, że o sprawie nie wiedzą, albo faktycznie nie mają pojęcia co dzieje się w podległych miastu podstawówkach. - Nie ma  możliwości, aby rodzice finansowali zakup książek i podręczników - przekazała nam Monika Dubec z biura prasowego ratusza.


A jak jest naprawdę? - Już na pierwszej wywiadówce usłyszeliśmy, że pieniędzy z ministerstwa jest za mało, a miasto dołożyć nie chce. Dlatego część ćwiczeń trzeba kupić samemu - opowiada nam mama Antka, ucznia siódmej klasy. - Trzeba było się złożyć na ćwiczenia do fizyki, chemii, biologii, geografii i historiii - wylicza. - Podobnie było przed rokiem. Wtedy rodzice musieli dokupić ćwiczenia do czterech przedmiotów - opowiada. Szkoły polecają rodzicom, by wpłacali na ich konta darowizny. To z tych pieniędzy opłacane są potem zakupy ćwiczeń.

Reklama

W urzędzie miejskim idą w zaparte. - Dzieci w szkołach podstawowych mają zapewnione podręczniki i ćwiczenia do kształcenia ogólnego. Zakupione zostają one z dotacji jakie miasto otrzymuje z Ministerstwa Edukacji i Nauki. Wysokość dotacji wynika z konkretnego zapotrzebowania na liczbę książek/ćwiczeń, jakie zgłaszają dyrektorzy placówek. Oczywiście jeżeli w trakcie roku dojdą nowi uczniowie, to dyrekcja zapewnia tym uczniom podręczniki. Kupowane są one z dotacji ministerialnej. Nie ma możliwości, by płacili za nie rodzice - przekazuje Monika Dubec z ratusza. - Limity kwotowe na ucznia danej klasy, odrębnie na podręczniki i ćwiczenia, są zapisane w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych. Dyrektor szkoły zatem ma do dyspozycji wyłącznie kwoty wynikające z przepisów ustawowych. Miasto nie dofinansowuje zakupu podręczników i ćwiczeń ponad ustalone przez ustawę kwoty. Nie ma też możliwości, aby rodzice je finansowali - dodaje. 


Na naszą odpowiedź, że informacja ratusza jest po prostu nieprawdziwa, Monika Dubec już nie zareagowała. Reaguje za to dolnośląski kurator oświaty. - Wszystko rozbija się o słowo "trzeba". Szkoła jest i musi być bezpłatna. Pod żadnym pozorem nie może mówić rodzicom, że ćwiczenia "trzeba" kupić. Można proponować, zachęcać, sugerować, że jeśli ktoś chciałby poszerzyć wiedzę z jakiegoś przedmiotu, to może takie ćwiczenia sobie dokupić. Ale może, nie musi - podkreśla w rozmowie z TuWroclaw.com kurator Roman Kowalczyk. - W żadnym wypadku brak ćwiczeń kupionych przez rodziców nie może wpływać na oceny ucznia. Szkoła nie może też oceniać zadań wykonywanych w takich ćwiczeniach. Ba! Nauczyciel nawet krzywej miny nie może zrobić, że ktoś ćwiczeń nie ma, jeśli nie zapewniła ich szkoła - podkreśla Roman Kowalczyk.

Reklama

Kurator dodaje, że brak pieniędzy na zakup ćwiczeń jest co najmniej zastanawiający. - Bo to szkoła składa zapotrzebowanie na konkretne zakupy, przekazuje je do organu prowadzącego czyli w tym przypadku do miasta. Potem zapotrzebowanie za naszym pośrednictwem trafia do ministerstwa. I podobną drogą wracają pieniądze dla szkół - opisuje kurator. - Szkoły dostały do dyspozycji takie sumy, o jakie same wnioskowały. Nie rozumiem jak teraz mogło się okazać, że pieniędzy zabrakło - dziwi się Roman Kowalczyk.


M

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości