Najpóźniej w przyszłym tygodniu stanowisko ma stracić Roman Kowalczyk - dolnośląski kurator oświaty, działacz Prawa i Sprawiedliwości. Kto go zastąpi? Już pojawiają się pierwsze nazwiska. - Będzie konkurs - zapowiada jednak Barbara Nowacka, nowa minister edukacji.
Roman Kowalczyk jest na zwolnieniu lekarskim. O zwoim rychłym zwolnieniu rozmawiać nie chce. Zwolnienie nie będzie jednak przeszkodą do dymisji - w tej sytuacji kuratora nie można wprawdzie pozbawić zatrudnienia w kuratorium, ale można pozbawić stanowiska. Decyzję o odwołaniu podejuje minister edukacji - w porozumieniu z wojewodą, albo samodzielnie.
Minister Barbara Nowacka zapowiedziała wymianę wszystkich kuratorów w Polsce, którzy zaczęli pracę za rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Kuratorzy oświaty byli wykonawcami woli ministra Czarnka. Zajmowali się ściganiem dyrektorów szkół i nauczycieli. Od ekstremum w stylu małopolskiej kurator oświaty do kuratorów niewidocznych - oznajmiła szefowa resortu oświaty.
Roman Kowalczyk nie kryje swoich sympatii politycznych. Jest działaczem Prawa i Sprawiedliwości. Startował nawet z list tej partii w ostatnich wyborach do Sejmu, ale bez powodzenia. Kuratorem na Dolnym Śląsku jest od 2016 roku.
Kto zastąpi go na stanowisku? W politycznych kuluarach od kilku tygodni mówi się o Renacie Granowskiej, obecnej wiceprezydent Wrocławia z nadania Platformy Obywatelskiej. Tyle, że Granowska nie spełnia podstawowego warunku. Aby zostać kuratorem, trzeba mieć co najmniej siedmioletni staż pracy w zawodzie nauczyciela, a do tego stopień nauczyciela mianowanego lub nauczyciela dyplomowanego. Granowska tymczasem, choć w imieniu Jacka Sutryka nadzoruje wrocławską edukację, nauczycielką nie była. Jest prawnikiem i przez większość kariery zawodowej zajmowała się pracą za biurkiem.
Drugie nazwisko pojawiające się na tzw. giełdzie, to Ryszard Lech - wieloletni dyrektor szkoły w Miliczu, sejmikowy radny z klubu Nowa PL. Nie jest członkiem żadnej partii, choć w ostatnich wyborach parlamentarnych startował z list Koalicji Obywatelskiej.
Tyle, że nowa minister edukacji zapowiada, że przy wyborcze nowych kuratorów nie będzie polityki. - Zadeklarowaliśmy, że nie chcemy ludzi partyjnych, ludzi partii wykonujących rozkazy polityczne w szkołach. Chcemy ludzi, którzy działają na rzecz szkół, na rzecz dyrekcji, na rzecz nauczycieli - podkreśliła Barbara Nowacka. - Nie chciałabym, żeby szkoła była pod wpływem partyjnym. Poglądy każdy ma i od nich nie odstępuje, ale nie jest rolą ministra prowadzenie działań indoktrynacyjnych, co robił Czarnek - dodała.
Nowi kuratorzy w całej Polsce będą wybrani w drodze konkursu - nakazuje to prawo oświatowe. Konkurs musi zostać rozstrzygnięty w ciągu miesiąca od odwołania dotychczasowych kuratorów. Przez ten czas oświatą w regionie będzie zarządzała osoba wskazana przez ministra edukacji. W komisjach wybierających nowych kuratorów zasiądzie troje przedstawicieli ministerstwa, dwie osoby wskazane przez wojewodę oraz po jednym reprezentancie poszczególnych nauczycielskich związków zawodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze