Kandydat Kukiz’15 na prezydenta Wrocławia według sondaży exit polls ledwo przekroczył 2,3% głosów. Zbigniew Jarząbek, podsumowując swój wynik, mówił o tym, że wrocławianie nabrali się na „pozorowane zmiany” i mogą obudzić się, gdy do urzędu zapukają wierzyciele, którzy upomną się o zwrot zadłużenia miasta.
Według sondażu IPSOS dla telewizji TVP Info, TVN i Polsat Zbigniew Jarząbek z ruchu Kukiz’15 może liczyć na poparcie w okolicach 2,3%.
– Jeśli wyniki się potwierdzą, to oznaczać to będzie, iż niestety wielu wrocławian kolejny raz dało się nabrać na zmiany pozorowane. Być może w przyszłości, stojąc w korkach, kiedy do urzędu miasta zapuka wierzyciel po odbiór 6 mld zł długu, to być może wtedy Wrocław obudzi się... Nam zostaje walka, by zmiana nastąpiła zanim nadejdzie totalna katastrofa finansowa, która dotknie nas wszystkich – komentował wstępne wyniki Jarząbek. – Kolejny raz okazuje się, że miliony złotych zabrane nam w podatkach, które poszły na propagandę Pana Jacka Sutryka oraz machina partyjno-urzędnicza zrobiły swoje, a nam zostało wygrać to co dało się w tych upartyjnionych wyborach wygrać, przy niewielkim budżecie opartym o nasze prywatne środki – napisał na Facebooku kandydat Kukiz’15.
Jarząbek zapowiedział, że jego formacja przygotowuje się do kolejnych wyborów, w których będize chciała walczyć o portfele obywateli z „partyjnymi i bezpartyjnymi urzędnikami”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze