Jacek Protasiewicz z Unii Europejskich Demokratów, wrocławska „jedynka” PSL do sejmu wyklucza możliwość zawiązania koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. PSL jest gotowe za to wejść do rządu z KO i Lewicą, ale tylko na równych warunkach. W rozmowie także o propozycjach „ludowców” dla mieszkańców miast i o tym, czy Jacek Protasiewicz lubi muzykę Pawła Kukiza.
– Poprzednią listę układał naczelny komitet wykonawczy PSL pod kierownictwem Janusza Piechocińskiego, nową już pod kierownictwem Kosiniaka-Kamysza. W związku z powyższym staranność w wyborze liderów była jeszcze większa i znaleźli się na niej tylko ci, którzy mimo ofert w tej kadencji nie dali się kupić – mówi Jacek Protasiewicz zapytany o to, czy nie obawia się, że pojedynczy działacze klubu PSL mogą po wyborach przejść do Prawa i Sprawiedliwości.
Protasiewicz nie wyklucza za to koalicji z Koalicją Obywatelską i Lewicą. Zaznacza jednak, że wszystkie trzy podmioty musiałby podczas rozmów koalicyjnych być traktowane na równi, a Grzegorz Schetyna musiałby pójść na spore ustępstwa. – Jak stworzymy rząd z Koalicją Obywatelską i Lewicą to będziemy absolutnie strzec naszych wartości. Na żadne przyspieszone eksperymenty obyczajowe w stylu adopcja dzieci (przez pary homoseksualne) czy liberalizacja prawa antyaborcyjnego, nie będzie zgody – tłumaczy nasz gość, który zapowiada, że najlepszym kandydatem na premiera byłby Władysław Kosiniak-Kamysz.
W programie też o tym, jak współpracuje się z Pawłem Kukizem, czym „ludowcy” chcą przekonać mieszkańców miast, jakie emerytury w przyszłości będą mięli przedsiębiorcy, którzy skorzystają z proponowanego przez PSL „elastycznego ZUS-u”, a także czy posłowie Koalicji Polskiej zagłosują za liberalizacją prawa antyaborcyjnego, gdy taka będzie wola Polaków w referendum.
Całość rozmowy w poniedziałek od godz. 10:00 można będzie obejrzeć tutaj:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze