Aktywiści z Akcji Miasto chcą, by we Wrocławiu jak najszybciej rozpoczęła funkcjonowanie kolej miejska. Ich zdaniem pilotażowa linia Leśnica – Wrocław główny powinna zacząć funkcjonować, jak najszybciej, by rozwiązać problem korków związanych z zamknięciem pl. Orląt Lwowskich i budową TAT na Nowy Dwór.
Społecznicy wspólnie z byłym prezesem Kolei Dolnośląskich Piotrem Rachwalskim w środę przekonywali, że linia kolei miejskiej z Leśnicy, przez Nowy Dwór i Muchobór, na Dworzec Główny, kursująca co 20 minut byłaby odpowiednią zachętą, by osoby przemierzający codziennie tę trasę samochodami, przesiadły się na komunikację miejską.
– Kolej na zachodzie miasta jest bezkonkurencyjna – zauważa Aleksander Obłąk z Akcji Miasto. – Do Dworca Głównego można dotrzeć pociągiem w 19 minut z Leśnicy, 12 z Nowego Dworu, czy 8 z Muchoboru. To czasy nieporównywalne z podróżą samochodem, bo widzimy wszyscy, w jakich korkach stoją ulice Strzegomska, Braniborska i Legnicka – dodaje.
Zdaniem aktywistów Gmina Wrocław powinna nie tylko dopłacać do funkcjonowania regionalnych połączeń kolejowych, ale też przeznaczyć pieniądze na własne połączenia kolejowe w granicach miasta, tak jak ma to miejsce choćby w stolicy.
– Miasto jedynie finansuje honorowanie Urbancard w pociągach Kolei Dolnośląskich i Przewozów Regionalnych. Tymczasem wzorem Warszawy mogłoby samo organizować przewozy wewnątrz miasta. Warto zauważyć, że MPK Wrocław posiada licencję na przewozy kolejowe – podkreśla Sandra Domańska, wiceprezeska Akcji Miasto.
ZOBACZ TEŻ: Samorząd przejął kolejne linie od PKP. Na niektóre pociągi wrócą po kilkudziesięciu latach przerwy
Na podstawie danych otrzymanych z Urzędu Marszałkowskiego, społecznicy obliczyli szacunkowy koszt uruchomienia połączeń. Ich zdaniem do uruchomienia regularnych kursów na tej linii w godzinach 5:00 – 22:00 wystarczyłoby 3,5 mln złotych rocznie.
– Oprócz tego potrzebny byłby również tabor. Istnieje możliwość jego wypożyczenia lub leasingu w specjalizujących się w tym firmach. Takie rozwiązanie sprawi, że nie będzie to jednorazowy, duży wydatek. Wrocławskie MPK zastosowało to samo podejście w przetargu na podwykonawcę autobusowego – mówi Jakub Nowotarski, prezes Akcji Miasto, który zaznacza, że w spawie budowy kolei miejskiej we Wrocławiu potrzebna jest współpraca ze strony samorządów wszystkich szczebli. – W przeciwnym razie miasto zacznie coraz bardziej odstawać od innych aglomeracji w kraju, które na potęgę inwestują w połączenia kolejowe. Często kursujące pociągi mogłyby stanowić oś i szkielet transportu publicznego – dodaje aktywista.
Akcja Miasto jest przekonana, że dyskusja o uruchomieniu połączenia łączącego Leśnicę z centrum, to początek działań na rzecz sprawnej komunikacji kolejowej wewnątrz miasta. Kolejnymi krokami powinny być linie na Psie Pole i inne osiedla.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze