Reklama

Podali Sebastianowi narkotyki, a gdy umierał zamknęli samego w domu? Policja zatrzymała trzy osoby

15/09/2023 18:07

Policja zatrzymała dziś trzy osoby w wieku 14, 17 i 26 lat, które mogą mieć związek z tajemniczą śmiercią 16-letniego Sebastiana, odnalezionego w wynajętym apartamencie przy ul. Czystej we Wrocławiu. Wcześniej śledczy przekonywali, że wstępne oględziny i sekcja zwłok wykluczyły udział w śmierci dziecka innych osób.


Policja nie informuje, jaki zatrzymana trójka ma związek ze śmiercią chłopca. Z jej komunikatu można jednak wnioskować, że młodzi ludzie podali Sebastianowi narkotyki, a gdy stan chłopca się pogorszył, nie pomogli mu, ani nie wezwali pomocy. Mało tego, zostawili go samego w zamkniętym mieszkaniu. Tam umarł.


Prawdopodobnie to te same osoby, które między poniedziałkiem (dzień zaginięcia chłopca) a piątkiem (dzień odnalezienia go martwego przez sprzątaczkę) dzwoniły do rodziny, przekonując że chłopak wkrótce wróci do domu. Nie chciały jednak podać adresu, pod jakim się znajduje.

Reklama

Sebastian na zdjęciach z domowego archiwum [ZOBACZ]


- Początkowo z uwagi na obowiązujące przepisy i toczące się śledztwo prokuratorskie, mimo pojawiających się w mediach wielu niesprawdzonych oraz nieprawdziwych informacji na temat okoliczności tej tragicznej sytuacji, w tym informacji o skrępowaniu rąk ofiary, podjęto decyzję, aby nie komentować ich do czasu zakończenia czynności procesowych oraz działań operacyjnych - oświadczył dziś kom. Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Dziś po zakończeniu tych działań ustalono, że gdy ciało nastolatka zostało odnalezione, nie było w żaden sposób skrępowane. Wstępnie na miejscu nie stwierdzono także obrażeń ciała mogących skutkować jego śmiercią - dodał.


O tym, że szesnastolatek był związany, zaraz po śmierci dziecka informował jego dziadek. Taką wiadomość miał mu przekazać jeden z policjantów z komisariatu przy Trzemeskiej.

Reklama


- Prowadzone wiele godzin działania, pozwoliły na szybkie zatrzymanie trzech osób mogących mieć związek ze śmiercią 16-latka. Była to 14-latka oraz dwóch mężczyzn, w wieku 17 i 26 lat - wylicza Jabłoński. - Sąd rodzinny już podjął decyzję o umieszczeniu nastolatki w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, a wobec mężczyzn zastosowane zostały środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Osoby te podejrzane są m.in. o to, że nie udzieliły pomocy 16-latkowi mimo tego, że widziały jego stale pogarszający się stan zdrowia, a także pozostawiły go w zamkniętym mieszkaniu. 14-latka i 26-latek muszą się także liczyć z odpowiedzialnością za posiadanie i udzielane narkotyków innym osobom - czytamy w komunikacie. Policja nie informuje, czy zatrzymane osoby przyznały się do winy.


Czy faktycznie narkotyki były przyczyną śmierci Sebastiana? Jakie dokładnie substancje znajdowały się w jego organizmie i w jakiej ilości, dowiemy się dopiero za kilka tygodni. Tyle trzeba czekać na wyniki badań toksykologicznych, jakie przed kilkoma dniami zleciła prokuratura.

Reklama

Adam Mazurkiewicz, dziadek szesnastolatka, w ostrych słowach krytykował wczoraj na naszych łamach działanie policji w tej sprawie. Opowiadał, jak rodzina kilkukrotnie próbowała zgłosić zaginięcie chłopca w czasie, gdy prawdopodobnie jeszcze żył. Policjanci zbywali jednak bliskich dziecka. - Powiedzieli, że to było oddalenie i może wróci - opowiadał nam mężczyzna. Zobacz całą rozmowę z dziadkiem dziecka (kliknij)



M

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości