Reklama

Zaskakujące tłumaczenie pijanego motorowerzysty

04/11/2019 18:45

Nawet 5 lat w więzieniu może spędzić 35-latek, który ruszył skuterem w nocny rajd po ulicach miasta. Nie dość, że mężczyzna był pijany i nie potrafił zapanować nad pojazdem, którym się poruszył, to okazało się, że skuter nie należy do niego.

W trakcie nocnego patrolu poruszający się nieoznakowanym radiowozem funkcjonariusze zwrócili uwagę na kierowcę skutera marki Zipp. – Kierujący nim mężczyzna nie potrafił zapanować nad maszyną i poruszał się całą szerokością swojego pasa. Wywiadowcy postanowili więc zatrzymać go do kontroli, aby sprawdzić stan trzeźwości poruszającego się jednośladem kierowcy – mówi st. sierż. Krzysztof Marcjan.


Okazało się, że 35-latek miał w wydychanym powietrzu prawie promil alkoholu. W trakcie rozmowy z policjantami mężczyzna przyznał, że skuter, którym podróżował, nie należy do niego. – Powiedział funkcjonariuszom, że „z ciekawości” zabrał pojazd z jednego z podwórek i ruszył nim w nocną przejażdżkę po mieście – dodaje Marcian.

Reklama

Policjanci skontaktowali się z właścicielem skutera, który powiedział im, że kilka godzin wcześniej zaparkował jednoślad na podwórku i zabezpieczył go łańcuchem. Właściciel odzyskał już skradziony skuter o wartości 1000 zł. Zatrzymany przez policjantów 35-latek odpowie za swoje czyny przed sądem. Grozi mu kara nawet 5 lat więzienia.





Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości