Reklama

Co piąty autobus we Wrocławiu przyjeżdża spóźniony. Za stanie w korku płacą pasażerowie

06/03/2026 09:25

21,67% kursów autobusów komunikacji miejskiej we Wrocławiu jest opóźnionych. To oficjalne statystyki za 2025 rok. Jedną z głównych przyczyn są korki. Tymczasem we Wrocławiu od lat obowiązuje system, w którym koszty takich spóźnień muszą ponosić pasażerowie korzystających z biletów czasowych. Jeśli autobus nie dojedzie do przystanku na czas, muszą dokupić kolejny bilet. Dlaczego tego systemu nie można zmienić? Można. - Nie zidentyfikowano czynników, które stoją na przeszkodzie, by procedować potencjalne zmiany w istniejących przepisach - przyznaje wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.


Jak byłoby najuczciwiej? Sprawdzasz rozkład jazdy, obliczasz ile czasu potrzeba na przejazd i kupujesz odpowiedni bilet - 15-, 30-, może 60-minutowy. Jeśli autobus się spóźni, nic się nie dzieje. Przecież to nie twoja wina. Taki system działa na przykład w aglomeracji śląskiej, gdzie wspólną komunikację i wspólne bilety ma aż 56 gmin, w tym Katowice, Gliwice, Rybnik czy Sosnowiec.

We Wrocławiu jest inaczej. Tu nie liczy się czas z rozkładu jazdy, a rzeczywisty czas jazdy autobusu. Jeśli więc ten utknie w korku, a kończy się czas przejazdu, musisz dokupić kolejny bilet czasowy. To swego rodzaju pułapka, bo w takiej sytuacji nie można nawet wysiąść z pojazdu - kierowca wypuści nas z niego dopiero na przystanku.

Reklama

System rozliczania z pasażerami w oparciu o rzeczywisty czas przejazdu wynika z obowiązujących we Wrocławiu lokalnych przepisów, uchwalonych przez radę miejską. Przewiduje tylko kilka wyjątków. Dopłacać nie musimy wyłącznie wtedy, gdy do opóźnienia dojdzie z powodu awarii taboru, braku prądu, albo wypadku. Korek nie jest usprawiedliwieniem.

Dlaczego mamy tak niesprawiedliwy system? - Jakie czynniki stanowią przeszkodę, by uwzględniać ewentualne opóźnienia przy obowiązywaniu biletów czasowych - zapytał prezydenta Wrocławia miejski radny Jakub Nowotarski. - Nie zidentyfikowano takich czynników - usłyszał w odpowiedzi od wiceprezydent Renaty Granowskiej. - Analizujemy różne warianty funkcjonowania zasad biletowych w systemie komunikacji zbiorowej we Wrocławiu oraz możliwości ich skorygowani - dodała wiceprezydent.

Reklama

- Nadrzędnym celem wprowadzenia biletów okresowych czasowych jest możliwość korzystania z nieograniczonej liczby przejazdów, na wszystkich typach linii przez posiadacza tego biletu. Skasowany bilet czasowy w tramwaju lub w autobusie pozostaje ważny w innych tramwajach i autobusach na wszystkich typach linii w okresie jego ważności. W założeniach bilety czasowe nie zakładają przestrzegania czasów rozkładowych, a możliwość przesiadania się do różnych środków transportu - tłumaczy Granowska. Jak podkreśla, zbliżone rozwiązania mają  Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, czy Gdańsk. - W Warszawie pasażer posiadający bilet 75- lub 90-minutowy może dojechać do ostatniego przystanku trasy, nawet gdy czas obowiązywania biletu skończy się. Dotyczy to jednak tylko przejazdu jednym środkiem transportu. We Wrocławiu taką rolę spełnia bilet jednorazowy. Bilety czasowe we Wrocławiu obowiązują więc przez określony czas liczony od momentu ich skasowania – niezależnie od czasu przejazdu wskazanego w rozkładzie - dodaje wiceprezydent.

- Rozkład jazdy wskazuje planowany czas przejazdu, jest to czas uśredniony uwzględniający różne parametry. W praktyce jednak ruch miejski jest zmienny – na czas podróży wpływają m.in. warunki drogowe, natężenie ruchu, czy zdarzenia losowe - zaznacza.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Qutass 2026-03-06 17:36:25

    Dlatego ja wolę pojechać swoim autem. Szczególnie że nie mam problemu z parkowaniem koło pracy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Muflon 2026-03-06 21:58:01

    Blablabla... Sprawdźcie ludzie ile autobusów nie przyjeżdża w ogóle! Może nawet więcej, niż się spóźnia! Na tablicy widnieje wówczas nie od 1 do 15 minut do przyjazdu tylko widnieje godzina przyjazdu. Najczęściej wtedy autobus lub tramwaj nie przyjeżdża i szkoda marnować czas na nerwy, czy w końcu tablica zlituje się nad nami i łaskawie po jakimś czasie jednak ile minut do przyjazdu. Autem nie da się przejechać w godzinach szczytu. Metro to czysta abstrakcja, przynajmniej dla mnie! Więc... zostaje wybrać jeszcze gorszego prezydenta Wrocławia niż jest Sutryk, bo tego wszystkiego nie da się jeszcze bardziej spierdolić, więc wiśta wio!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Forest 2026-03-07 12:55:01

    Jest rozwiązanie. Proponuję zakazać całkowicie ruchu pojazdów spalinowych w centrum miasta i GWARANTUJĘ że komunikacja miejska śmigać będzie jak w Japonii, no, prawie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości