Reklama

Czy Bogdan Zdrojewski wysłał ostrzeżenie dla Jacka Sutryka? Bo referendum będzie problemem tylko dla organizatorów

Ten pomysł obecnie jest ciut mniej realny niż projekt jaki narodził się, gdy chodziłem do przedszkola, kiedy razem z kolegami z grupy Muchomorki chcieliśmy wybrać się w kosmos. Mowa o domniemanym referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Sutryka. Kiedyś w Muchomorkach i teraz cały szkopuł to układ sił. Wtedy ciągnęliśmy się za rajtuzy walcząc, kto będzie pierwszy siedział w rakiecie. Teraz też idzie o personalia i dodatkowo – o barwy polityczne. Pytanie natomiast, czy wobec spadających sondaży Rafała Trzaskowskiego, Bogdan Zdrojewski nie wskazał winnego utraty poparcia kandydata PO? Jeśli tak, to tu jest realne zagrożenie dla urzędującego prezydenta Wrocławia.

Jest postęp. Pomysłodawcy referendum o odwołanie prezydenta Jacka Sutryka już nie muszą śpiewać z Grzegorzem Markowskim „Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel…”. Jak wspomniał podczas środowej prezentacji na wrocławskim Rynku lider inicjatywy Piotr Uhle, wbrew twierdzeniom złośliwych, jest ich już więcej. To prawda. Nie było mnie na wtedy na Rynku, ale obserwowałem relację „live”, a potem dokładnie przestudiowałem zdjęcia. Doliczyłem się, że było tak mniej więcej między 13 a 23. Jak przekazali organizatorzy, powstało stowarzyszenie SOS Wrocław, które ma się zająć wspomnianym referendum. Czy ja już Państwu wspominałem, że radny Piotr Uhle, którego cenię za wiele pomysłów i wystąpień, nie umie w nazwy? Otóż ów wrocławski sos składa się z lokalnych środowisk aktywistycznych, osiedlowych i lokatorskich. Z całym szacunkiem dla tych aktywistów, którzy zapewne mają swoje osiągnięcia i nie mnie ich oceniać, ale w sumie to brakuje mi jeszcze tylko osiedlowych klubów szachowych i szwagra. Dla porządku przypomnę tylko, żeby w ogóle myśleć o referendum potrzeba zebrać około 50 tysięcy podpisów…

Jest jeszcze jeden problem. Jak wspomnieli sami organizatorzy tego spotkania charakteryzując tę niewielką grupkę: „W wielu kwestiach się różnimy, ale postanowiliśmy działać razem, by bycie wrocławianką i wrocławianinem znów napawało dumą”. A jak dojdą jeszcze szachiści, to już może być ciężko… Bo jak wiadomo, każdy szwagier to do rany przyłóż i tu nie przewiduję kłopotów.

Reklama

Inicjatorzy też dodają, że referendum nie jest inicjatywą partyjną i ma być ponad podziałami. Sam Uhle napisał:  „Apeluję do PO i PiS we Wrocławiu: musicie zrozumieć, że świat się na Was nie kończy. Co nie jest platformerskie nie musi być pisowskie i odwrotnie. A wszyscy wokół nie muszą robić tego, co im każecie. Dość wtłaczania wszystkiego w koleiny wiecznego POPiSu. Są ważniejsze sprawy”. W tak dużym mieście jak Wrocław bez zaangażowania PO czy PiS? Jednak mnie ów doświadczony radny mocno zaskoczył. To pozwolę sobie Panu Piotrowi dopisać: A potem żyli długo i szczęśliwie… A czemu nie?

Ale inicjatorom uda się to „ponad podziałami”, ponieważ partie już się zdeklarowały, że nie będą się mieszać. PiS jest obrażony na inicjatorów, wspomnianych trzech radnych, że nie chcą ich wesprzeć w odwołaniu przewodniczącej Rady Miasta, która jest z PO. Tu zresztą zrobił się taki dym, że niektórzy dowodzą, że PiS w sumie też nie chce choć wystąpiło z inicjatywą… A podobno chce część PO. Oj, ciężko...

Reklama

A co o referendum sądzi Platforma? - Obecnie referendum we Wrocławiu nie jest potrzebne. Jeżeli będzie taka wola mieszkańców i inicjatorom uda się zebrać podpisy, to się odbędzie. Trzech radnych, którzy założyli swój klub w radzie miejskiej, podejmują się takiej inicjatywy w momencie, gdy zbliżają się najważniejsze od lat wybory – wybory prezydenckie, więc nie boję się tego stwierdzenia, że to działanie razem z PiS-em – powiedział „Gazecie Wrocławskiej” Robert Leszczyński, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej we wrocławskiej Radzie.

I tu pierwszy raz od dłuższego czasu muszę się zgodzić z politykiem PO. Dowodem na to jest opinia wieloletniego działacza Platformy, który chyba teraz już nawet nie jest w tej partii, ale kręci się blisko. Otóż ów człowiek zaczął mnie przekonywać, że Jacek Sutryk jednak zrezygnuje ze stanowiska najpóźniej w marcu. - Mają metody – uciął krótko, gdy zapytałem czy w efekcie tortur czy znów naślą CBA, a potem nakazał mi wykonać obliczenia. -Jaką różnicą wygrał Duda z Trzaskowskim w 2020? - zapytał najpierw. Szybko wyliczyłem, że było to 422 385 głosów.  – Ilu jest wyborców we Wrocławiu? – padło kolejne zadanie. - 466 301 - odpowiedziałem po zerknięciu do ściągi.

Reklama

I tu pojawił się wywód tłumaczący, że przy słabnących sondażach i możliwym znów wyniku blisko remisu nie można ryzykować będąc niepewnym takiej grupy jak Wrocław, a przecież dodatkowo jeszcze dochodzą okolice. A jego zdaniem, PiS na pewno na plakaty we Wrocławiu i wokół miasta wyciągnie zestawienie Trzaskowskiego z Sutrykiem. Zwłaszcza, że może też trwać kampania referendalna, choć ja nadal nie wierzę, że do tego etapu dojdą organizatorzy. I gotowa porażka.

Brzmiał trochę jakby z PO już przeszedł do PiS, choć wiem, że to niemożliwe. Ale gdy spojrzeć na to w zestawieniu z wypowiedzią Roberta Leszczyńskiego, to chyba o tym w PO jednak o tym rozmawiają.

Reklama

Zwłaszcza, że jeszcze kilka dni temu odezwał się Bogdan Zdrojewski. W rozmowie z Radiem Wrocław stwierdził, że samorządy terytorialne przeżywają pewien kryzys, który zmniejsza siłę samorządu jako siły politycznej, a Rafał Trzaskowski miał bardzo mocne zaplecze w gronie samorządowców. I że dziś musi sobie radzić w większości wypadków sam. Ze wsparciem od strony samorządowej raczej nikłym. Zdaniem Zdrojewskiego, to wymaga korekt, a nawet dużych zmian.

Jakich? Nie wiem dlaczego, ale gdy Bogdan Zdrojewski mówi o sprawach ważnych, to mi się przypomina taka sytuacja sprzed lat. Była dość obficie zaopatrzona impreza w pewnej instytucji. Jej prezes, a także znany wrocławski poeta i działacz podziemia, poczuł, że ma już dość i postanowił udać się na piętro do swego gabinetu. Ostrożnie stawiał nogi na stopniach. Nagle mniej ujrzał i wycedził: - Arkadiuszszszu, panie Arkadiuszszszu, czy ja idę na górę, czy na dół?

Reklama

Właśnie. Były prezydent Wrocławia, a obecny europoseł, ma zwyczaj wypowiadać się niczym Pytia, ale podejmę się być tłumaczem niczym kapłan w Delfach.

Bogdan Zdrojewski na początku kampanii przed wyborami samorządowymi nie był zwolennikiem kandydatury Jacka Sutryka, ale po decyzji Donalda Tuska o poparciu ustępującego prezydenta Wrocławia, nie sprzeciwił się. I to mogła być wycieczka Zdrojewskiego w stronę prezydenta Sutryka, który po postawieniu zarzutów przez prokuraturę, w kampanię Rafała Trzaskowskiego się nie angażuje. Choć przecież nigdy nie usłyszeliśmy, że z tego powodu… A przecież miał być wzmocnieniem dla tego kandydat we Wrocławiu. Ta wersja wydaje się o tyle słuszna, że słowa padły w dolnośląskiej rozgłośni.

Reklama

 Choć również mogła to być inna sugestia. Trzaskowski obiecywał Tuskowi, że ma za sobą cały samorząd z ich mocnymi liderami. A tu raczej nie widać zaangażowania tego środowiska, nie tylko we Wrocławiu. Ponieważ w prawyborach wewnętrznych w PO Zdrojewski opowiadał się za Radosławem Sikorskim, to może jednak zasugerował, że warto zmienić kandydata, gdy tak szybko notowania Trzaskowskiego słabną…

Na razie to ja osłabłem, bo robota w Delfach była ciężka… A gdy opadł dym z kadzideł, którymi „wspomagano” Pytię, (to tylko przenośnia!), na chłodno jestem przekonany, że żaden ze wspomnianych bohaterów nie wie jak to się skończy, choć każdy marzy o innym końcu.

Reklama

To znaczy wie Karel Čapek, który w jednym swych opowiadań zapisał: „Kto czeka na coś, co się zdarzyć musi, doczeka się nie piękna i szczęścia, tylko czegoś, co zakończy jego czekanie”.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/01/2025 07:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości