Niedawno żużlowy świat obiegła wiadomość, że jeden z najbardziej utalentowanych zawodników świata Maskym Drabik przedłużył kontrakt z Betard Spartą Wrocław. We wtorek, 5 listopada, wrocławski klub ogłosił kontynuację współpracy z kolejnym ważną postacią swego składu – Australijczykiem Max’em Fricke.
Max Fricke to 23-letni żużlowiec, który na swoim koncie ma m.in. indywidualne mistrzostwo świata juniorów z 2016 roku, kilka tytułów młodzieżowego mistrza Australii oraz występ na igrzyskach dyscyplin nieolimpijskich World Games 2017 we Wrocławiu, gdzie wystartował razem z Jason’em Doylem i Chrisem Holderem. W barwach obecnego wicemistrza Polski występuje on od 2018r roku. Poprzedni sezon był najlepszy w jego dotychczasowej klubowej karierze. Zdobywając średnio 1,8 punkta na wyścig dołożył sporą cegiełkę do srebrnego medalu. Udało mu się także po raz pierwszy na stałe zakwalifikować do elitarnego cyklu Grand Prix, w którym wystartuje w 2020 roku. Dokonał tego poprzez eliminacyjny turniej GP Challenge w sierpniu w Chorwacji, gdzie zajął trzecie miejsce, przegrywając tylko z Matejem Zagarem i Nielsem Kristianem Iversenem.
- Przedłużenie kontraktu z Max’em idealnie wpisuje się w naszą politykę transferową. Chcemy odważnie stawiać na młodych zawodników, by na długo wiązali się z naszym klubem i miastem. Dla niego to już będzie trzeci sezon we Wrocławiu, a jak dotąd w każdym kolejnym czynił postępy i wierzę, że tak będzie również tym razem – powiedział cytowany przez stronę internetową klubu prezes Sparty Andrzej Rusko.
Nowy kontrakt podpisany przez Australijczyka będzie obowiązywał do końca następnego sezonu. Tym samym dołącza on do Maksyma Drabika, Taia Woffindena, Macieja Janowskiego czy Gleba Czugunowa, którzy również wciąż będą zdobywać punkty dla wrocławskiego zespołu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze