Reklama

Michał Jaros marszałkiem Dolnego Śląska? Ma kilku rywali

09/04/2024 10:11

Michał Jaros był faworytem wyborów prezydenta Wrocławia. Na start nie pozwolił mu jednak Donald Tusk. Teraz lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej widzą dla Jarosa nową rolę - kolejne koła partii rekomendują jego kandydaturę na stanowisko marszałka Dolnego Śląska po wygranej przez Koalicję Obywatelską wyborach samorządowych. Ale chętnych do rządzenia regionem jest więcej. 

Większość w Sejmiku Dolnoąśląskim to 19 głosów. Koalicja Obywatelska będzie tymczasem miała 15 radnych. By rządzić Dolnym Śląskiem, potrzebuje koalicjanta. Teoretycznie, wystarczy jej współpraca z Trzecią Drogą (ma 4 mandaty). Ale są też inne wyjścia - do zagospodarowania są też głosy Bezpartyjnych Samorządowców (3 mandaty) i głos Lewicy (1 mandat). Koalicja z drugą siłą w sejmiku - Prawem i Sprawiedliwością (13 mandatów) nie wchodzi w grę.


- Potrzebujemy partnerów do współpracy w sejmiku. Wierzę, że marszałek będzie z Koalicji Obywatelskiej - tak zaraz po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Michał Jaros odpowiedział na pytanie, czy to on będzie kandydatem na szefa zarządu. Jego kandydaturę jeszcze przed wyborami rekomendowało kilka lokalnych kół Platformy Obywatelskiej. - Michał Jaros miał być kandydatem na prezydenta, tak się stało że nim nie został. Ma szansę na to by być marszałekim, jest szefem regionu najpoważniejszej formacji politycznej, czyli Koalicji Obywatelskiej. Wydaje mi się, że z pewnością jest poważnym kandydatem - powiedział w przedwyborczy piątek na antenie TVP Wrocław poseł Bogdan Zdrojewski.

Reklama

 

 


Ale Jaros nie jest jedynym chętnym do rządzenia regionem. Przed wyborami sam siebie kandydatem ogłosił także Marek Łapiński, który był już marszałkiem w latach 2008 - 2010. W niedzielę znów został radnym wojewódzkim. Jego pozycję osłabił jednak kiepski wynik wyborczy. Zdobył tylko 8671 głosów. To drugi najsłabszy wynik spośród tych, którzy zostali radnymi w okręgu podwrocławskim. Dla porównania, lider listy KO w tym okręgu - Wojciech Bochak - zdobył poparcie prawie 26 tysięcy wyborców. I właśnie Bochnaka - przez 12 lat wójta Kondratowic pod Strzelinem, a potem m.in. wiceprezesa Śląska Wrocław - wymienia się dziś jako kolejnego potencjalnego kandydata Koalicji Obywatelskiej na marszałka.

Reklama

W grze jest też Renata Granowska, która przez pięć lat była wiceprezydentem Wrocławia. Wreszcie oznajmiła jednak, że jej szef - Jacek Sutryk - rządzi miastem na ocenę dostateczną i zaangażowała się w forsowanie kandydatury na prezydenta Michała Jarosa. W Sutryk prezydent pozbawił ją stanowiska w radzie nadzorczej MPWiK. Niedługo później Granowska spakowała swoje rzeczy i zrezygnowała z dalszej pracy w urzędzie miejskim i współpracy z Jackiem Sutrykiem. W niedzielę została radną sejmiku.


Portal PulsLegnicy.pl pisze dziś z kolei o kolejnym możliwym kandydacie. To Jarosław Rabczenko, na którego w niedzielę zagłosowało 21480 wyborców. - W kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, że legniczanin stanie na czele nowego zarządu województwa - czytamy. Rabczenko przez dwie poprzednie kadencje zasiadał w legnickiej radzie miejskiej. W latach 2018-2021 był jej przewodniczącym. W 2014 i 2018 r. ubiegał się w Legnicy o prezydenturę. Za każdym razem przegrywał jednak w drugiej turze z Tadeuszem Krzakowskim.

Reklama

Pierwszą sesję nowego sejmiku województwa zwołuje komisarz wyborczy. Powinna się ona odbyć w ciągu 7 dni po upływie kadencji poprzednich władz wojewódzkich. Ta kończy sę 30 kwietnia.


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości