Kilka złotych za bilet kontra nawet 280 zł kary za jego brak. Taka kalkulacja wciąż nie przekonuje wielu pasażerów – w minionym roku kontrolerzy MPK Wrocław złapali na gorącym uczynku blisko 30 tysięcy gapowiczów. Na których liniach najczęściej wpadali gapowicze? Sprawdzamy.
To w tramwajach kontrolerzy mieli w 2025 roku najwięcej pracy. W ścisłej czołówce pięciu linii, na których pasażerowie najczęściej jeździli „na gapę”, wystawiono łącznie ponad 5,3 tysiąca wezwań do zapłaty.
Absolutnym liderem zestawienia okazała się linia 23 – tam nałożono aż 1104 mandaty. Tuż za nią uplasowały się linie 2 oraz 9.
Linia 23: 1104 wezwania
Linia 2: 1078 wezwań
Linia 9: 1068 wezwań
Linia 7: 1064 wezwania
Linia 10: 1040 wezwań
W przypadku autobusów statystyki są nieco niższe, ale pierwsza piątka i tak przyniosła ponad 3,1 tysiąca mandatów. Najczęściej bez biletów podróżowano liniami pospiesznymi oraz trasami łączącymi centrum z dużymi osiedlami i lotniskiem.
Na pierwszym miejscu znalazła się linia N (786 wezwań), a na drugim autobus 106 kursujący w stronę portu lotniczego (730 wezwań).
Linia N: 786 wezwań
Linia 106: 730 wezwań
Linia 145: 578 wezwań
Linia 148: 554 wezwania
Linia D: 528 wezwań
Wszystkie te liczby bledną jednak przy indywidualnym wyniku jednego z wrocławskich pasażerów, który z tytułu notorycznej jazdy bez biletu ma do zapłacenia aż 43 440 zł kary.
Taka kwota bez problemu wystarczyłaby na zakup przyzwoitego samochodu używanego, a nawet na wkład własny do nowego auta z salonu. Ta bezkompromisowa determinacja w unikaniu kupowania biletów plasuje tego pasażera na pozycji niekwestionowanego, choć mało chlubnego „króla gapowiczów”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze