W ciągu pierwszych pięciu dni komitetowi dążącemu do przeprowadzenia we Wrocławiu referendum w sprawie odwołania ze stanowiska prezydenta Jacka Sutryka udało się zebrać blisko 4 tysiące podpisów. Jeśli nadal zbieranie będzie szło w tym tempie, zdobycie wymaganego do przeprowadzenia głosowania poparcia wrocławian może się udać.
W ciągu 60 dni komitet referendalny musi zebrać 46646 podpisów, czyli średnio 778 dziennie. Na razie ta średnia jest wyższa - inicjatywę popiera każdego dnia statystycznie około 800 wrocławian.
Komitet referendalny tworzy osiemnastu działaczy społecznych, w tym trzech miejskich radnych, którzy jeszcze do niedawna zasiadali we współrządzącym Wrocławiem z Jackiem Sutrykiem klubie Koalicji Obywatelskiej. - Do pomocy w zbieraniu podpisów zgłosiło się około 300 wolontariuszy - zdradziła dziś Małgorzata Osipczuk z komitetu referendalnego.
Tutaj dziś (wtorek) zbierają podpisy pod wnioskiem o referendum
Zgodnie z prawem, by doprowadzić do referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta, jego inicjatorzy muszą w ciągu 60 dni zebrać podpisy popierających tę inicjatywę co najmniej 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy. Wiadomo już dokładnie, że w przypadku Wrocławia chodzi o dokładnie 46646 osób. Na liście trzeba podać swoje imię i nazwisko, adres, numer Pesel i podpisać się. Podpis pod inicjatywą nie oznacza oddania głosu za lub przeciw odwołaniu Jacka Sutryka - to jedynie poparcie wniosku o zorganizowanie w tej sprawie referendum.
Samo referendum może się odbyć późną wiosną lub wczesnym latem. Będzie ważne jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta. Czyli? W drugiej turze ubiegłorocznych wyborów prezydenta Wrocławia głosowało 173 771 osób. Do referendum musiałoby więc pójść ponad 104 tysiące wrocławian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze