Nawet kilkudziesięciotysięczne nagrody powędrowały do urzędników wrocławskiego magistratu – tak wynika z ujawnionego na wniosek Sieci Obywatelskiej Watchdog dokumentu, który wrocławski magistrat pokazał dopiero po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W środę z tych wydatków, na sesji rady miejskiej tłumaczył się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Chodzi o dane ujawnione po procesie sądowym Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska i wrocławskiego magistratu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że magistrat ma obowiązek ujawnienia imiennej listy nagród przyznawanych poszczególnym urzędnikom, o co od dłuższego czasu bezskutecznie wnioskowali aktywiści.
Z udostępnionego przez urząd dokumentu wynika, że od 1 stycznia 2018 do drugiej połowy września tego roku urzędnicy z wrocławskiego magistratu mogli liczyć na hojne premie. Najwięcej, bo aż 61,4 tys. zł zainkasował zastępca Rafała Dutkiewicza, wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski. Pozostali wiceprezydenci z czasów byłego już włodarza, Maciej Bluj i Adam Grehl dostali po prawie 54 tys. zł, a pełniąca swoją funkcję najkrócej Magdalena Piasecka 37,6 tys. zł.
Na liście nagrodzonych znalazł się też m.in. dzisiejszy prezydent Jacek Sutryk, który zasiadając w fotelu dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, zainkasował w sumie 25 tys. złotych premii.
Na liście znajduje się jeszcze kilkadziesiąt nazwisk innych osób, które otrzymały kilkaset złotych nagrody z miejskiego budżetu. Podczas środowej sesji budżetowej sprawa została wywołana przez radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Prezydent Jacek Sutryk tłumaczył w środę, że nagrody te były szczególną formą podziękowania Rafała Dutkiewicza, za często wieloletnią, współpracę ze swoimi urzędnikami. – Praca (w urzędzie) to jest misja, ale to też jest życie i ciężka praca. Za ciężką pracę należy się wynagrodzenie – przekonywał.
Prezydent przypomniał też, że jakiś czas temu wspierał byłego wojewodę Pawła Hreniaka z PiS, gdy ten starał się o pieniądze na podwyżki dla swoich pracowników. – Uważam, że w urzędach i administracji publicznej zarabia się za mało. We wszystkich innych sektorach jesteśmy świadkami podwyżek, a w tym nie jesteśmy – mówił podczas środowej sesji prezydent Jacek Sutryk.
Robert Grzechnik z klubu PiS odnosząc się do wyjaśnień prezydenta, tłumaczył jednak, że problemem z nagrodami nie był fakt ich przyznania, a to, że informacja o tym została podana, dopiero gdy wymusił to sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze