Szacuje się, że we Wrocławiu mogą żyć nawet dwa miliony szczurów. To m.in. właśnie dlatego miasto zaostrzyło niedawno przepisy dotyczące deratyzacji. W specjalnej strefie w centrum miasta trutki na te gryzonie muszą pojawiać się trzy razy w roku. A co dzieje się z martwymi szczurami? Tysiącami lądują w śmietnikach. Choć, zgodnie z przepisami, powinny zostać zutylizowane. Tyle, że to bardzo kosztowne.
Każdy właściciel lub zarządca nieruchomości ma obowiązek przeprowadzać deratyzację. Wynika to z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi, w której czytamy, że powinno się „utrzymywać nieruchomość w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym, w szczególności zwalczać gryzonie, insekty i szkodniki”.
Utylizacją martwego szczura po deratyzacji powinni zająć się uprawnieni do tego fachowcy. Za taką usługę we Wrocławiu trzeba jednak słono zapłacić. Zneutralizowanie nieżyjącego gryzonia kosztuje od 80 do 200 zł za jednego osobnika Jednak czy ktoś z tego w ogóle korzysta? Okazuje się, że niekoniecznie.
- Prawidłowa utylizacja szczurów powinna przebiegać zgodnie z procedurami. W praktyce jednak dzieje się tak naprawdę bardzo rzadko. Prawie w ogóle nie otrzymujemy zgłoszeń dotyczących padłych szczurów. W większości wypadków są one po prostu wyrzucane do śmietników - mówi portalowi TuWroclaw.com Jacek Kazimierz, właściciel firmy AMI, zajmującej się m.in. utylizacją martwych zwierząt.
To samo powiedzieli nam przedstawiciele innych firm. „Bardzo rzadko” lub „prawie wcale” - te odpowiedzi padały najczęściej. A wyrzucanie martwych zwierząt do kontenerów w workach na śmieci nie jest dobrym pomysłem. Zwłoki zwierząt mogą być źródłem groźnych bakterii i chorób zakaźnych. W ciałach martwych szczurów bardzo często znajdują się trutki, które mogą być niebezpieczne nie tylko dla ludzi, ale też zwierząt i środowiska.
We Wrocławiu obowiązuje „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Wrocławia” wprowadzony przez radę miejską w lipcu 2020 r. Zgodnie z tym regulaminem, deratyzacja jest w całym mieście obowiązkowa dwa razy w ciągu roku:
Od wiosny 2023 w mieście jest też specjalna strefa szczególnie zagrożona szczurami. Tam trutki mają się pojawiać trzy razy w roku. Chodzi o teren ograniczony Odrą, mostem Milenijnym, ul. Milenijną, ul. Na Ostatnim Groszu, estakadą Gądowianką, ul. Klecińską, ul. Petuniową, al. gen. Hallera, al. Armii Krajowej, Lasem Rakowieckim oraz Starą Odrą.
Odszczurzanie tych terenów odbywa się w terminach:
Właściciele nieruchomości, którzy nie wywiązują się z obowiązkowej deratyzacji, podlegają karze grzywny, która może wynieść do 500 zł. We Wrocławiu, tak jak w innych dużych miastach, weryfikacją odszczurzania zajmuje się straż miejska. Potwierdzeniem przeprowadzenia deratyzacji może być faktura wystawiona przez specjalistyczną firmę lub paragon za zakup trutki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jeszcze powinny być chowane po katolicku, z księdzem, honorami i orkiestrą. Szwagier zainkasuje. Kiedyś się spalało dla higieny na kupie liści, no ale aktywiści. Teraz nic tylko oddać do firmy i płacić. 80,200, a jak dla gminy to 1000 od ś.p.gryzonia :)
Kilka lat temu nasza wspólnota mieszkaniowa wezwała specjalistę w celu utylizacji martwego szczura z piwnicy. Specjalista wziął za usługę 150 zł po czym wyrzucił gryzonia do śmietnika...
????????????
A co ? Za 150 zł miał mu urządzić pogrzeb z honorami? Przecież jest to materia organiczna i jako taka ulegnie naturalnej biodegradacji.
Jeszcze powinny być chowane po katolicku, z księdzem, honorami i orkiestrą. Szwagier zainkasuje. Kiedyś się spalało dla higieny na kupie liści, no ale aktywiści. Teraz nic tylko oddać do firmy i płacić. 80,200, a jak dla gminy to 1000 od ś.p.gryzonia :)
Kilka lat temu nasza wspólnota mieszkaniowa wezwała specjalistę w celu utylizacji martwego szczura z piwnicy. Specjalista wziął za usługę 150 zł po czym wyrzucił gryzonia do śmietnika...
????????????