Reklama

Wrocław szuka nowego pomysłu na Halę Targową. Do gry wkroczy prywatny inwestor?

19/01/2026 10:55

Z kultowej niegdyś Hali Targowej przy ul. Piaskowej we Wrocławiu znikają kolejne stoiska. - Oferta handlowo-usługowa hali wydaje się nie dostosowywać do potrzeb rynku - przyznają dziś miejscy urzędnicy. I zamawiają opracowanie nowych scenariuszy dla tego obiektu. Mają powstać trzy różne warianty. W grę wchodzi nawet zmiana funkcji zabytkowego budynku. Jednym ze scenariuszy jest też zaangażowanie w przedsięwzięcie prywatnych inwestorów.


Miasto chce, by specjaliści - na podstawie badań rynku, ale i doświadczeń innych europejskich miast - opracowali dla Hali Targowej trzy scenariusze.

Pierwszy, to pozostawienie obecnej funkcji - hala byłaby więc przede wszystkim miejscem handlu. Przeszłaby jednak solidny remont, zmieniłaby się estetyka stoisk, pojawiła nowa infrastruktura sanitarna i techniczna, zmieniłoby się też otoczenie hali - zyskałoby więcej zieleni i obiektów małej infrastruktury.

Drugi scenariusz to rozszerzenie oferty. W grę wchodzi na przykład wzbogacenie obecnej Hali Targowej i dwóch sąsiadujących z nią budynków o funkcje kulturalne, skupienie się na gastronomii, ale także przeznaczenie miejsca na cele społeczne, integracyjne czy dla branży beauty.

Reklama

Trzeci scenariusz ma być autorską propozycją twórców koncepcji. Miasto chce, by podsunęli pomysłł na podstawie sprawdzonych doświadczeń z innych miast w Europie i na świecie.

Razem z koncepcjami mają powstać modele biznesowe - tak by do hali nie trzeba było dokładać. W grę wchodzi przekazanie zarządzania prywatnemu operatorowi, ale i stworzenie z udziałem prywatnego kapitału zintegrowanego kompleksu łączącego na przykład halę z hotelem, biurami czy inną działalnością.

Pomysł ma obejmować także zagospodarowanie okazałych piwnic, które dziś nie są wykorzystywane. Albo mają zostać zagospodarowane, albo stać się schronem, w którym Wrocławianie mogliby ukryć się w razie niebezpieczeństwa.

Reklama

Po co to wszystko? - Pomimo licznych zalet obiektu, potencjał Hali Targowej nie jest wykorzystany - twierdzą wrocławscy urzędnicy. - Wiele stoisk handlowych stoi obecnie pustych, a oferta handlowo-usługowa hali wydaje się nie dostosowywać do potrzeb rynku - argumentują.

- Plany gminy są ciekawe. Jesteśmy o nich informowani, ale konkretne decyzje zapadają w urzędzie - mówi portalowi TuWroclaw.com Piotr Kociszewski, prezes powstałej z przekształcenia PSS Społem "Północ" spółki Tradycja i Jakość, która dziś zarządza Halą Targową. - To gmina jest cały czas właścicielem obiektu. My jesteśmy tylko użytkownikami - podkreśla prezes. Przyznaje, że Hala Targowa potrzebuje nowego pomysłu. - Nie powiedziałbym, że odwiedza ją dziś mniej klientów. Na pewno jednak obserwujemy mniejsze zainteresowanie kupców, którzy chcieliby prowadzić tutaj działalność. Trudno mi ocenić, z czego może to wynikać - mówi prezes.

Reklama

- To ważny obiekt dla Wrocławia. Zupełna zmiana jego funkcji nie wchodzi w grę. Myślę, że Hala Targowa powinna utrzymać swój usługowy charakter, ale może z większym nastawieniem na turystykę. Natomiast na pewno, obiekt potrzebuje modernizacji i remontu - dodaje Piotr Kociszewski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pt 2026-01-19 11:08:02

    Problemem hali targowej jest to, że straganiarze nie chcą pracować. Hala czynna jest do godziny 18:30, a o 16:30 połowa straganów jest już nieczynna. Skoro za trzecim czy czwartym razem całuję klamkę to idę do innych sklepów. Jeśli robi tak 2000 potencjalnych klientów stoisk to wynik jest prosty. Druga strona medalu to ceny. Znajomi z Paryża czy Monachium łapią się za głowy widząc takie ceny. Zatem albo stragany czynne do 18:30 albo Hala czynna do pierwszego straganu, który się zamyka, a nie szukanie dziury niewiadomo gdzie i plecenie dyrdymałów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ojciec Piją 2026-01-19 12:52:51

    Dokładnie tak jest. Większość straganów zamyka się o 15:00, kiedy potencjalni klienci są jeszcze w pracy. W tych godzinach, czyli między 8:00 a 15:00 do Hali Targowej może przyjść tylko emeryt, a ten nie ma kasy na takie ceny. Jeśli właściciele stoisk nie chcą poczekać na młodego, dynamicznego i bogatego klienta do godziny np. 19:00, to nic dziwnego, że plajtują. We Frankfurcie nad Menem jest niemal identyczna hala i bardzo podobna oferta handlowa, czyli wysokiej klasy żywność, często egzotyczna. Jest to miejsce tętniące życiem, ale czynne jest do późnych godzin wieczornych. Tam przedsiębiorcy rozumieją, że aby konkurować z supermarketami, muszą być otwarci równie długo, jak one. Nie potrzeba żadnych nowych pomysłów. Wystarczy wydłużyć godziny handlu.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Qutass 2026-01-19 15:48:01

    Co się dziwić niskim zainteresowaniem. 1. Środek jest obskurny, widać że dawno nie było tam sensownego remontu. Podobna technologia dachu - Hala Stulecia miała już kilka remontów, przebudów i wciąż zachwyca. Hala targowa zachwyca tylko z zewnątrz. 2. Brak bezpłatnych toalet. A te co są, kunsztem i elegancją też nie świeca. Warto porównać jak wyglądają toalety we Vroclawi czy w Grunwaldzkim 3. Brak bezpłatnych miejsc parkingowych dla klientów, a te co sa, mają bardzo wysokie ceny! 4. Godziny otwarcia nieadekwatne dla potrzeb dzisiejszych mieszkańców. Dlatego głównie chodzą tam emeryci lub turyści. 5. Niska oferta handlowa. Parę stoisk owocowo - warzywnych i kwiatowych. Coś jeszcze sensownego? Sam ostatnio byłem tam 2 lata temu. I to na piwie w restauracji w podziemiach hali. Nawet Perła, czy Ferio Gaj i Gaj się lepiej prezentuje i zapewnia ciekawsze możliwości handlowe i zakupowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości