Wrocław chciał zarobić aż 50 milionów złotych na sprzedaży ponad 2,5 hektara ziemi obok skrzyżowania Królewieckiej i Suwalskiej na Maślicach. Choć okoliczni mieszkańcy woleli tu park, urzędnicy postawili na nowe bloki i rozpoczęli poszukiwania deweloperów zainteresowanych inwestycją. Ale na przetarg nikt się nie zgłosił. Na razie nie ma decyzji, co dalej.
- Przetarg, który odbył się 22 lipca 2025 r. z ceną wywoławczą wynoszącą 50 mln zł nie dał rezultatu - przekazał Urząd Miejski Wrocławia.
Chodzi o teren między ul. Królewiecką, Suwalską i Reszelską, niemal naprzeciwko szkoły przy Suwalskiej. Dziś to jedno z ulubionych miejsc spacerowych okolicznych mieszkańców, rosną tu setki drzew, płynie też tędy potok Ługowina. - To zielone płuca osiedla - mówią wrocławianie z Maślic. Miasto widzi tymczasem w tym miejscu "zabudowę mieszkaniową wielorodzinną i drogi wewnętrzne". Choć obiecuje, że część zieleni też zostanie. - W zakolu Ługowiny, na obszarze między Reszelską, a Królewiecką, mamy plan miejscowy z 2007 roku. Przewiduje on tereny zielone (zieleń parkowa i łąki), które bezwzględnie muszą być zachowane po obu stronach potoku na powierzchni ponad 5 ha oraz nową zabudowę mieszkaniową wielorodzinną na około 2 ha - do maksymalnie trzech kondygnacji, przy czym w wypadku pojawienia się trzeciej, musi ona być w formie poddasza - mówił nam Michał Guz z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Na razie między Królewiecką i Suwalską nic się nie zmieni. Nie ma jeszcze decyzji, czy przetarg będzie powtórzony ze zmniejszoną ceną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Znawca rosji się znalazł, polish jokes,hehe