Awaria pojazdu spowodowała, że 30-letni mieszkaniec Wrocławia zatrzymał swój pojazd na środku jednego z ołbińskich skrzyżowań. Zauważyli to policjanci, którzy postanowili mu pomóc. Okazało się jednak, że 30-latek jest bardzo mocno pobudzony.
Podczas rozmowy z policjantami 30-letni kierowca poinformował ich, że jego honda uległa awarii. Zapytany o powody swojego niespokojnego zachowania przyznał się, że tego dnia aż trzykrotnie spożywał amfetaminę, a ostatni raz - zaledwie parę godzin wcześniej.
- Podczas czynności funkcjonariusze znaleźli przy mężczyźnie jeszcze kilka foliowych opakowań z kilkunastoma porcjami handlowymi amfetaminy oraz wagę do porcjowania środków odurzających, co może wskazywać na to, że mógł zajmować się ich rozprowadzaniem - mówi Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
I dodaje, że po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że wrocławianin nie miał prawa w ogóle jechać, ponieważ nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
- Trzydziestolatek został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Pobrano również od niego krew do dalszych badań. Za popełnione przestępstwa grozić mu może do 3 lat pozbawienia wolności. O wysokości kary zadecyduje sąd - dodaje Marcjan.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze