Reklama

Czy Michał Jaros będzie jedynym kandydatem na szefa KO na Dolnym Śląsku? Schetyna twierdzi, że nie

07/12/2025 14:19

Właśnie zapadła decyzja, że wybory liderów Koalicji Obywatelskiej, która powstała z połączenia PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej, odbędą się 8 marca. Jako murowany kandydat na przewodniczącego ogólnopolskich struktur wymieniany jest Donald Tusk. A co z naszym regionem? W tej chwili jako jedyny chęć ubiegania się o to stanowisko ogłosił obecny szef Michał Jaros.

Jak poinformował w weekend sekretarz generalny Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński, wybory do kół Koalicji Obywatelskiej odbędą się między 17 stycznia a 20 lutego, natomiast na 8 marca zaplanowano powszechne wybory szefów powiatów, regionów, a także przewodniczącego KO.

Kandydatów na szefów partii każdego szczebla można będzie zgłaszać do połowy stycznia.

Podczas przekazywania informacji o terminach wyborów Donald Tusk stwierdził, że w czasie wyborów "nikt nie powinien czuć się bezpieczny i każdy musi walczyć o głosy". - Tak się uśmiecham, ale sam czuję oddech na plecach wielu pań i panów z Koalicji Obywatelskiej. Więc weźcie się tym bardziej do roboty, bo szczególnie młodzi czekają na te miejsca - mówił premier.

Reklama

Ale chwilę później Kierwiński przekazał, że raczej nie spodziewa się, aby ktokolwiek inny niż Donald Tusk wystartował w wyborach na przewodniczącego ogólnopolskich struktur.

A jak będzie na Dolnym Śląsku? Niedawno były szef dolnośląskich struktur senator Grzegorz Schetyna przyznał, że sam nie zamierza ubiegać się o to stanowisko, ale dodał, że obecny przewodniczący, wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros na 100 procent będzie miał konkurencję.

Co więcej, jeszcze kilka tygodni temu spekulowano, że i Jaros może nie wystartować.  – Wystarczy, że Donald Tusk stwierdzi, że nie chce by członkowie rządu angażowali się w poważną robotę partyjną, zablokuje Jarosa i wtedy najpoważniejszą kandydatką wydaje się wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska – stwierdził jeden z prominentnych działaczy wtedy jeszcze Platformy Obywatelskiej.

Reklama

Wydawało się to mało realne, ponieważ wtedy wielu prominentnych polityków KO musiałoby zrezygnować z pracy w szefostwie partii, jak choćby wspomniany Marcin Kierwiński czy  Jan Grabiec. 

Natomiast sama Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu, do tej pory nie wyraziła chęci startu w wyborach.

Jakiś czas temu pojawiła się pogłoska, że najpoważniejszym konkurentem Jarosa może być zaufany człowiek Grzegorza Schetyny, wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.

Jednak jak podała „Gazeta Wyborcza”, między wiceministrami z Dolnego Śląska ma jednak dojść do porozumienia - wystartuje tylko Jaros , a Borys zostanie wiceprzewodniczącym regionu. - Michała popiera jakieś 70 proc. działaczy, więc w tej sytuacji Piotr postanowił się dogadać - tłumaczy  gazecie polityk KO. 

Reklama

Wszystko wyjaśni się więc w styczniu, a dla porządku trzeba dodać, że wśród różnych spekulacji jako ewentualnie kontrkandydaci wymieniani byli Tadeusz Grabarek, wrocławski lider byłej Nowoczesnej czy były wiceminister Robert Kropiwnicki z Legnicy. Nie można też zapominać o prezydencie Wałbrzycha Romanie Szełemeju, który przegrał z Jarosem ostatnie wybory regionalne w Platformie Obywatelskiej. Podobno nie jest zainteresowany ponownym startem w wyścigu wyborczym, ale kategorycznie nie powiedział jeszcze „nie”.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/12/2025 14:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości