Wrocławskiej prokuraturze kolejny raz nie udało się dziś przedstawić zarzutów liderowi Konfederacji Korony Polski Grzegorzowi Braunowi. Wezwany na dziś przez śledczych polityk przywiózł ze sobą zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prokurator, która miała go przesłuchiwać. To kolejny raz zablokowało możliwość postawienia zarzutów, bo wniosek musi zostać teraz formalnie rozpatrzony przez prokuratora okręgowego.
- Nie usłyszałem zarzutów, bo pani prokurator nie mogła mi ich przedstawić - oświadczył przed budynkiem prokuratury Braun. - Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez panią prokurator - stwierdził. - W związku ze złożeniem zawiadomienia, złożyłem wniosek o wyłączenia pani prokurator z udziału w postępowaniu przygotowawczym.
Braun ma usłyszeć zarzuty w związku ze swoim "najazdem" na szpital w Oleśnicy jesienią 2024 roku. Polityk - wtedy kandydat na prezydenta - miał pozbawić wolności i naruszyć nietykalność ginekolog Gizeli Jagielskiej. To lekarka, która - ze względów medycznych - przeprowadziła w oleśnickim szpitalu zabieg przerywania ciąży w jej dziewiątym miesiącu. Braun przekonywał, że próbował dokonać obywatelskiego zatrzymania kobiety, nazywając ją "morderczynią".
Prokuratura uważa, że Braun złamał prawo. Chce postawić liderowi Konfederacji Korony Polski zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej lekarki (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenia słownego podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienia jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.
Już w listopadzie na postawienie zarzutów Braunowi zgodził się Parlament Europejski, uchylając europosłowi immunitet. Ale wezwany na styczeń do prokuratury Grzegorz Braun nie pojawił się. Przedstawił zwolnienie lekarskie. W lutym przyjechał do Wrocławia na wezwanie śledczych, ale ogłosił że prokurator prowadząca jego sprawę "współpracuje z mordercami", złożył na nią zawiadomienie i zażądał zmiany śledczego. Sprawę trzeba było odłożyć. Szef prokuratury wniosek Brauna odrzucił, a polityka ponownie wezwano na początek marca. Nie zjawił się wtedy we Wrocławiu. Prokuratura dostała od niego "usprawiedliwienie" - polityk tłumaczył swoją nieobecność "innymi obowiązkami". Zaproponował własne terminy przesłuchania. Ponownie wezwano go na dziś. Zarzutów postawić się jednak nie udało.
A co z samą Gizelą Jagielską? Nie pracuje już w szpitalu w Oleśnicy, ale prokuratura uznała, że przeprowadzając aborcję nie złamała prawa. - W toku śledztwa przeprowadzono szereg czynności procesowych, a w tym przesłuchano świadków oraz uzyskano obszerną dokumentację medyczną .Zebrany materiał dowodowy dał podstawy do wydania postanowienia o umorzeniu śledztwa - poinformowała prokuratura. Śledczy sprawdzali czy doszło do przerwania przez lekarza ciąży w sytuacji, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki, udzielenia ciężarnej pomocy w przerwaniu oraz do nakłaniania przez lekarza do przerwania ciąży. Według śledczych, żadnego z tych przestępstw Gizela Jagielska nie popełniła.
Pacjentką Gizeli Jagielskiej była pani Anita. Leczyła się na oddziale ginekologii i patologii ciąży w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W trakcie ciąży było już pewna, że jej dziecko może cierpieć na wrodzoną łamliwość kości. - Gdy zaczęła rozważać aborcję, lekarze zamknęli ją w izolatce na oddziale psychiatrycznym wbrew jej woli. Odrzucili jej wniosek o "udzielenie gwarantowanego świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży z uwagi na występowanie zagrożenia dla jej zdrowia fizycznego i psychicznego", mimo zaświadczenia od lekarki psychiatrii z tego samego szpitala, że pacjentka "wyraża myśli rezygnacyjne" – opisywała historię kobiety „Gazeta Wyborcza”. Lekarze z Łodzi odmówili wstrzyknięcia płodowi podczas porodu chlorku potasu, co byłoby jednoznaczne z uśmierceniem nienarodzonego dziecka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Proszę czym prędzej go wywieźć z mojego pięknego miasta. Najlepiej na granicę z obwodem kaliningradzkim, gdzie miejsce tego pseudo patrioty
Proszę czym prędzej go wywieźć z mojego pięknego miasta. Najlepiej na granicę z obwodem kaliningradzkim, gdzie miejsce tego pseudo patrioty
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.