Zielone torowisko miało być wizytówką al. Hallera we Wrocławiu. Tymczasem tramwaje ruszające z przystanku ciągną za sobą tumany kurzu. Czy tak miało to wyglądać?
Remont infrastruktury tramwajowej na al. Hallera zakończył się niespełna trzy lata temu. Wyremontowano wtedy rozjazdy, przystanki. Na odcinku od Powstańców Śląskich do Mieleckiej powstało „zielone torowisko”.
Czytelnicy zauważyli, ż od kilku miesięcy coś dziwnego dzieje się na przystanku w momencie kiedy jedzie po nim tramwaj. Gdy pojazd rusza, w powietrzu unosi się masa pyłu. Na wysokości przystanków i skrzyżowań torowiska są betonowe, w przeciwieństwie do odcinków pomiędzy nimi, gdzie na torach jest trawa.
Ślady jakie ciągną się za tramwajem widać na torowisku. Jest to widoczne najbardziej na odcinku między ul. Mielecką, a Beyzyma. Trawa i tory są pokryte jasnoszarym pyłem.
Daria Rek z biura prasowego MPK: Przedstawiony na zdjęciach materiał to piasek suszony z piasecznic, który służy do podsypywania kół. Jest on niezbędny do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu tramwajów, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy tory są śliskie od liści lub wilgoci.
Rek dodaje, że tramwaj, który rusza, zabiera ze sobą przez wiry powietrza i koła, piasek i rozciąga po torowisku, a dodatkowo – wznosi go powodując powstanie kurzu.
Mieszkańcy nie zauważyli jednak tego zjawiska w poprzednich latach. Twierdzą, że zapylenie pojawiło się po wakacjach i to co jest na torach nie wygląda jak piasek, a pył z betonu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze