Reklama

"Wyścigi" na dworzec. Miasto zapowiada, że za 2 lata tramwaj już na pewno wyprzedzi pieszego


Tramwaje między Placem Bema a Halą Targową potrafią utknąć na mostach nawet na 10 minut. W efekcie pieszy jest w stanie wyprzedzić skład i dotrzeć z tych okolic na Dworzec Główny szybciej niż sam tramwaj. Miasto wskazuje jednak rozwiązanie, które ma usprawnić pasażerom dojazd na pociąg.


Tramwaje kursujące z Placu Bema na Dworzec Główny we Wrocławiu, choć według rozkładu powinny pokonywać tę trasę w około 10 minut, w praktyce jadą znacznie dłużej. Powodem są m.in. wąskie gardło na Mostach Młyńskich i Moście Piastowskim, duża liczba przystanków i sygnalizacji świetlnych. Zdarza się, że pojazdy stoją w miejscu nawet kilkanaście minut, przez co cała podróż wydłuża się do 20 minut. W efekcie pieszy jest w stanie dotrzeć na dworzec szybciej niż tramwaj, co sprawdziliśmy w tym tygodniu ze stoperem w ręku. 

- Na tym około dwukilometrowym odcinku od pl. Bema do dworca Wrocław Główny jest sześć przystanków. To ukłon w stronę pasażerów, ponieważ miasto wychodzi z założenia, że istotniejsze jest, by senior albo mama z dzieckiem miały do przystanku blisko, niż żeby tramwaj jechał nie 17 a 19 km na godzinę - wyjaśnia Joanna Urbańska-Jaworska z wrocławskiego magistratu. 

Reklama

Nasi czytelnicy zwracają uwagę na inne kwestie. "Problemem na Moście Młyńskim nie są taksówki, ale dziesiątki innych samochodów, które wjeżdżają na most mimo wyraźnego zakazu. Teoretycznie istnieje możliwość dojazdu do hotelu i restauracji, oraz na Wyspę Słodową, zatem widok zwykłego auta na Moście Młyńskim i Piaskowym nie powinien wzbudzać zdziwienia. Tyle że większość tych aut nie zjeżdża po drodze, tylko wali prosto na Pl. Bema, czy na Grodzką z drugiej strony. Widzę to codziennie" - komentują. 

Urzędnicy nie dowierzają, by opóźnienia miały miejsce na porządku dziennym. 

Reklama

- Na moście Piaskowym może się znajdować aktualnie tylko jeden tramwaj. Dotyczy to obu kierunków. Dopiero gdy jeden tramwaj zjedzie z mostu, może na niego wjechać kolejny pojazd.  Ale z tego powodu tramwaje raczej nie „utykają na 10 minut" na wysokości mostów Młyńskich. Tak duże opóźnienie musiało być spowodowane raczej wyjątkową sytuacją w tym przypadku utratą łączności z systemem - przekonuje Joanna Urbańska-Jaworska.

Dodaje, że ograniczenie dotyczące jednego tramwaju na moście Piaskowym jest związane z tym, że najstarszy funkcjonujący most we Wrocławiu nie był budowany pod ciężkie dziś tramwaje długości ponad 30 m.

Reklama

- Miasto planuje kompleksowy remont tej przeprawy. W planach są prace związane z wymianą płyty pomostowej, inwentaryzacją stanu łożysk, a w razie potrzeby z ich remontem, renowacją podpór, umocnień skarp, naprawami antykorozyjnymi, wzmocnieniem konstrukcji w celu podniesienia nośności obiektu tak, by go dostosować do dzisiejszych tramwajów - mówi przedstawicielka ratusza. 

Miasto szacuje, że remont przeprawy może się rozpocząć w 2027 lub 2028 roku. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/03/2026 07:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości