Problemy na mijance na ul. Przyjaźni? Czytelnicy informują o chaosie i opóźnieniach na liniach tramwajowych, a MPK zapewnia, że ruch nie został wstrzymany, a kłopoty wynikają z... warunków pogodowych.
Pasażerowie komunikacji miejskiej od rana mierzą się z problemami na Klecinie. To właśnie w poniedziałek, 15 grudnia, po dłuższej przerwie MPK ponownie uruchomiło mijankę. Chodzi o tramwaje linii 7 i 17, które nie jeżdżą według rozkładów jazdy i mają spore opóźnienia.
Przyjaźni jak zwykle ostatnie miesiące. Tramwaje jeżdżą jak chcą, nie wiem po co rozkład jazdy. No totolotek - napisał pan Janusz.
Mijanka nie daje rady. Możliwe duże opóźnienia na liniach - napisał z kolei pan Michał.
Co się dzieje? MPK zapewnia, że opóźnienia nie mają nic wspólnego z uruchomieniem mijanki. - Niektóre pojazdy linii 7 i 17 mają opóźnienia, ale są równomiernie rozprowadzone po Wrocławiu, nie mamy do czynienia z zatrzymaniem ruchu - tłumaczy Tuwroclaw.com Daniel Misiek z MPK Wrocław. - Sytuacja na drogach generalnie jest dzisiaj nie najlepsza ze względu na szadź, ruch kołowy odbywa się wolniej niż zwykle - dodaje Daniel Misiek.
Przypomnijmy, że zaledwie trzy dni po zakończeniu prac, jeszcze w październiku na mijance doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji - tramwaje jechały "na czołówkę" po jednym torze. I to dwa razy w ciągu jednego dnia. MPK tłumaczyło wówczas, że doszło do awarii sygnalizacji świetlnej. Później okazało się, że mijanka musi przejść ponowne testy. Te zakończyły się dopiero w miniony weekend. MPK poinformowało, że nie wykazały one żadnych błędów i w poniedziałek, 15 grudnia mijanka ponownie została uruchomiona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Szyny były złe, a podwozie i pogoda.... Też były złe...