Związek Zawodowy Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP MOZ Wrocław zarzucił zarządowi wrocławskiego MPK to, że udziałem w mikołajkowej akcji charytatywnej naraża bezpieczeństwo pasażerów, kierowców i motorniczych. Akcja polegała na przyjmowaniu paczek dla dzieci w autobusach i tramwajach. Prezes MPK Wrocław wydał w poniedziałek oświadczenie w tej sprawie, w którym częściowo wycofuje się z pomysłu. Paczki będą zbierane stacjonarnie.
W ubegłym tygodniu wrocławskie MPK wspólnie z fundacją Zobacz Mnie rozpoczęło mikołajkową akcję, która ma pomóc niepełnosprawnym dzieciom. Kierowcy i motorniczowie mieli zbierać paczki, które zostaną przekazane 400 niewidomym i niesłyszącym dzieciom oraz młodzieży z dwóch wrocławskich ośrodków: przy ul. Kamiennogórskiej i Dworskiej.
Każdy, kto chciałby zrobić prezent podopiecznym akcji „Zobacz Mnie i zostań moim Mikołajem” mógł przekazać im paczkę na dowolnym przystanku, ale nie w trakcie jazdy.
Pomysł nie spodobał się związkowcom ze Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP MOZ Wrocław. To jeden z trzech takich związków, działających we wrocławkim MPK, który ostatnio podał prezesa do sądu.
- Dla bezpieczeństwa pasażerów całkiem niedawno pracownicy spółki byli wzywani do kierowników za posiadanie w kabinie prowadzącego choćby gazet, które miały zagrażać bezpieczeństwu przewozu pasażerów. Pracodawca nie może obciążać pracownika tak wielką odpowiedzialnością, nakazując mu gromadzenie w kabinie rzeczy, przedmiotów niewiadomego pochodzenia, niezabepieczonych przed przemieszczaniem, które mogą doprowadzić nawet do katastrofy w ruchu lądowym. Oczekujemy natychmiastowego wycofania się z tego polecenia - pisze w liście do prezesa MPK przewodniczący związku zawodowego Waldemar Węgłowski.
I sugeruje, że przecież wszyscy pamiętamy sytuację sprzed kilku lat, gdy w autobusie pozostawiono ładunek wybuchowy.
Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław, w poniedziałek wydał oświadczenie w tej sprawie. Od teraz paczki będą zbierane w Biurze Obsługi Pasażera MPK przy ul. Prusa 75-79.
"Akcja Zobacz Mnie i zostań moim Mikołajem miała na celu wsparcie potrzebujących dzieci, podopiecznych fundacji Zobacz Mnie. Jej istotą była możliwość przekazywania paczek z prezentami motorniczym i kierowcom MPK. Pomaganie osobom potrzebującym powinno odbywać się w dobrej atmosferze. Powinno łączyć, a nie dzielić. Dlatego, biorąc pod uwagę protest jednego ze związków zawodowych oraz niektórych prowadzących, podjąłem decyzję o rezygnacji ze zbierania paczek przez naszych kierujących. Przypomnę, że protest prowadzi ten sam związek zawodowy, ktory w październiku zapowiedział złożenie w sądzie sprawy przeciwko pracodawcy z powodu zmiany siedziby związku zawodowego z budynku dyrekcji do zajezdni tramwajowej. Wyrażam ubolewanie, że organizacja związkowa wykorzystuje zaangażowanie społeczne firmy i jej pracowników do prowadzenia wojny z zarządem MPK. Niemniej jednak, nasza spółka nie wycofuje sie z pomagania potrzebującym. Chcę, by MPK intensywnie uczestniczylo w tworzeniu ducha Wrocławia jako miasta ludzi życzliwych o otwartych sercach. Dlatego każdy, kto chce dołączyć do akcji "Zobacz Mnie i zostań moim Mikołajem" wciąż może zostawić swoją paczkę w Biurze Obsługi Pasażera MPK przy ul. Prusa. Ja już to zrobiłem. Wierzę, że wśród dostarczonych prezentów znajdą się te kupione przez wszystkich protestujących w internecie pracowników."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze