Ani na przystankach, ani w tramwajach i autobusach nie znajdziemy już schematów sieci komunikacyjnej MPK. Wiceprezydent Wrocławia tłumaczy, że to trudne - bo tyle jest objazdów.
Schematy tras tramwajów i autobusów pomagały pasażerom zaplanować przesiadki. Dzięki nim dokładnie widać było, skąd dokąd jadą poszczególne linie i w którym miejscu spotykają się na trasie z innymi. Ale mapy zniknęły około dwóch lat temu. Nie wróciły do dziś.
- Umieszczenie schematu pokazującego stały układ linii w wielu przypadkach mogłoby być mylące i wprowadzające w błąd pasażerów, szczególnie w sytuacji gdy zmianie ulegają trasy przejazdów z uwagi na prowadzone remonty - tłumaczy wiceprezydent Wrocławia Michał Młyńczak. - Umieszczanie schematów pokazujących czasowy układ linii wiązałoby się z koniecznością ich zmiany za każdym razem, gdy realizowany jest remont wymagający zmiany trasy, a w konsekwencji generowałoby to dodatkowe koszty związane z drukiem i wyklejaniem w pojazdach - twierdzi Młyńczak.
Zdaniem wiceprezydenta, na mapy tras nie ma już też miejsca. - Miejsce w gablotach, zwłaszcza na przystankach zlokalizowanych w centrum miasta, gdzie kursuje duża liczba linii, jest w pełni wykorzystane do zamieszczenia w nich rozkładów jazdy oraz informacji pasażerskich. Należy mieć również na uwadze fakt, że nie wszystkie wiaty są wyposażone w gabloty, jak również część wiat należy do podmiotów prywatnych i tym samym nie można by w nich wywiesić czy wykleić takich schematów - przekonuje wiceprezydent.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze